Na tej stronie:

Kim jestem?

Jesteś śmiertelnym grzesznikiem, zwitkiem tkanek czy nieśmiertelną istotą duchową? Co Jezus mówi o twojej prawdziwej tożsamości?

Artykuł Kima Michaelsa



Pytanie o to, kim naprawdę jesteś, jest jednym z fundamentalnych pytań, które ciągnie się za ludźmi od początku czasu. Takie pytania zawsze mają odpowiedzi, choć w zależności od czasów i kultury przybierają różne formy. W dzisiejszej kulturze większość ludzi wychowała się w klimacie akceptacji jednej z następujących odpowiedzi na pytanie, kim są:

  • Tożsamość jest określona przez cechy zewnętrzne, takie jak: nazwisko, pochodzenie rodzinne, rasa, pochodzenie etniczne, płeć, narodowość i zawód. Nie jesteś niczym więcej niż tym, co widzi w tobie świat.
  • Twoja tożsamość określona jest przez teorie naukowe. Określa cię twoje ciało fizyczne oraz wszystkie twoje myśli i uczucia, a sny są jedynie chemiczną reakcją mózgu. Jesteś po prostu nieco bardziej rozwiniętą małpą. Nie jesteś niczym więcej niż zbiorem tkanek, niczym więcej niż materia, i znikniesz, gdy umrze twój mózg.
  • Twoja tożsamość określona jest przez doktryny religijne. Jeśli wychowałeś się w kulturze chrześcijańskiej, to prawdopodobnie powiedziano ci, że jesteś duszą, która z natury jest grzesznikiem. Nie jesteś niczym więcej niż duszą, a twoje zbawienie zależy od sił spoza ciebie.

Sam fakt, że czytasz tę witrynę, dowodzi, że nigdy w pełni nie zaakceptowałeś żadnej z tych definicji twojej tożsamości.Głęboko w środku zawsze wiedziałeś, że jesteś czymś więcej niż cechy zewnętrzne, więcej niż ciało fizyczne, a nawet więcej niż grzeszna dusza. Zawsze wiedziałeś, że w życiu jest coś więcej i że ty jesteś czymś więcej, niż powiedziano ci szkole i szkółce niedzielnej. Więc czym jest to więcej?


Skąd pochodzi "więcej"?
Jeśli jesteś czymś więcej niż ciałem, więcej niż rozwiniętym zwierzęciem, to musimy zakwestionować poglądy nauki. W dzieciństwie wielu z nas powiedziano, że nauka dowiodła, iż nie potrzeba Boga, gdyż wszystko wyewoluowało z niczego. Innymi słowy, wszechświat materialny jest samowystarczalnym organizmem, poza którym nic nie ma. Nie powiedziano nam jednak, że pewne odkrycia naukowe dopuszczają możliwość istnienia czegoś poza wszechświatem materialnym.

Teoria względności Alberta Einsteina i odkrycia fizyki kwantowej dowodzą, że wszystko jest energią, a energia jest formą wibracji. Wniosek jest taki, że nauka wskazała na możliwość, iż wszechświat materialny jest pewnym spektrum częstotliwości i że poza królestwem materialnym mogą być inne częstotliwości, inne światy. Choć naukowcy mogą nazywać to wszechświatem równoległym, ludzie religijni od tysiącleci nazywali to "Niebem". (Dokładniejsze omówienie tych spraw znajduje się w sekcji o ochronie przed toksyczną energią).

Jeśli zechcesz spojrzeć na filozoficzne implikacje najnowszych odkryć naukowych, to widać, że niekoniecznie zachodzi sprzeczność między naukowym a duchowym spojrzeniem na życie. Jest całkiem możliwe, że jakaś cząstka ciebie mogła powstać w królestwie składającym się z wyższych częstotliwości niż częstotliwości spektrum materialnego. Ta cząstka ciebie mogłaby być tym, co ludzie duchowi nazywali "duszą". Ale czym dokładnie jest dusza i gdzie powstała?


Dusza to coś więcej niż ciało

By w pełni zrozumieć duszę, musimy zakwestionować nie tylko naukowy punkt widzenia na naszą tożsamość, ale także i chrześcijański. Większość głównych kościołów chrześcijańskich twierdzi, że jesteś duszą, ale ta dusza ma pewne poważne ograniczenia. Jednym z tych ograniczeń jest to, że dusza nie istnieje przed poczęciem twego ciała fizycznego. Innym ograniczeniem jest to, że twoja dusza jest z natury grzesznikiem. Czy te stwierdzenia są słuszne, czy też jest coś więcej do zrozumienia na temat duszy? Jako punkt wyjścia w tej dyskusji weźmy naukę, jakiej Jezus udzielił Nikodemowi:

W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego. Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się? Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. W odpowiedzi rzekł do Niego Nikodem: Jakżeż to się może stać? Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego (J 3: 3-13).

Ta nauka obrazuje pogląd Jezusa na duszę. Oto kilka jej ważnych punktów:

  • Dusza ma potencjał, by zobaczyć królestwo Boże, wejść do niego. Ale zanim będzie mogła to zrobić, musi się ponownie narodzić. Te ponowne narodziny to nie ziemskie narodziny (z ciała), ale duchowe narodziny (z Ducha).
  • Kiedy dusza rodzi się ponownie z Ducha, nie jest już "z ciała". Jest teraz duchem ("to, co się z Ducha narodziło, jest duchem").
  • Kiedy narodzi się ponownie, może wstąpić do Nieba. Jednak według Jezusa oznacza to, że dusza pierwotnie musiała przyjść z Nieba, gdyż "nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił".

To wyraźnie wskazuje na to, że dusza pierwotnie przyszła z Nieba, to znaczy z królestwa wyższych wibracji. Dusza została stworzona w tamtym królestwie przez Ducha albo z Ducha i zstąpiła w królestwo materialne, by na pewien czas zamieszkać w ciele fizycznym. Ale dusza może wyzwolić się z ciała, ponownie się narodzić w nowym poczuciu tożsamości i wstąpić z powrotem do królestwa duchowego. Wniosek jest oczywisty. Według Jezusa twoja dusza nie została stworzona z materii (z ciała), ale z Ducha. Dlatego twoja dusza może istnieć niezależnie od twego ciała fizycznego, czyli że jest istotą duchową. To może pomóc nam odpowiedzieć na pytanie, czy dusze są grzeszne z natury.


Czy jesteś grzesznikiem?

Jeśli przyjmiesz, że dusza pochodzi od Ducha, to masz dwie możliwości. Albo uznać, że w Niebie istnieje grzech, albo uznać, że dusza nie została stworzona jako grzesznik, a zatem, że doktryna chrześcijańska jest nieprawidłowa. Oczywiście, założenie, że w Niebie może istnieć grzech, byłoby sprzeczne ze wszystkim, co Jezus powiedział o Niebie, a zatem musimy wnioskować, że twoja dusza nie została stworzona po to, by być grzesznikiem. Znajduje to potwierdzenie w Księdze Rodzaju, gdyż oczywiście Adam i Ewa nie byli grzesznikami przed zjedzeniem zakazanego owocu.

Jak Jezus wyjaśnia na tej witrynie, twoja dusza nie została stworzona jako grzesznik. Bóg dał ci wolną wolę i dlatego masz możliwość popełnienia grzechu. Jezus także wyjaśnia, że grzech pierworodny to poczucie oddzielenia od Boga. Historia Adama i Ewy oraz Upadku Człowieka w rzeczywistości jest symbolem tego, co przytrafiło się każdej duszy. Ów "owoc poznania dobra i zła" jest symbolem pewnego stanu świadomości, mianowicie tego, co Paweł nazywa umysłem cielesnym.

Dusza "upadła" do tego stanu świadomości, ponieważ oddzieliła się od duchowego źródła – postanowiła skryć się przed Bogiem (Rdz 3: 8). To spowodowało, że dusza zbudowała nowe poczucie tożsamości i teraz uważa siebie za śmiertelną ludzką istotę, a nie za nieśmiertelną istotę duchową, która "zstąpiła z Nieba".

To nowe poczucie tożsamości oparte jest na iluzjach tego świata, mianowicie na świadomości dualizmu, która powoduje, że dusze postrzegają siebie jako oddzielone od Boga. To poczucie tożsamości jest "zrodzone z ciała". Ponieważ dusza ma wolną wolę, to ma potencjał do wykreowania zupełnie fałszywego poczucia tożsamości, w którym może widzieć siebie jako śmiertelną ludzką istotę, jako grzesznika lub tylko zwitek tkanek. Przy takiej identyfikacji dusza nie może zobaczyć Nieba, ponieważ "to, co się z ciała narodziło, jest ciałem". Dusza teraz stała się ślepa duchowo i myśli, że jest śmiertelną duszą, a nie nieśmiertelnym duchem.

W rzeczywistości jesteś tym, kim cię stworzono, byś był, czyli istotą duchową. Jednak w "tu i teraz", w czasie i przestrzeni, jesteś, dla wielu praktycznych celów, tym, za kogo się uważasz. Jeśli uważasz się za śmiertelnego grzesznika, to będziesz zachowywać się jak śmiertelny grzesznik, a przez to zaprzeczać swemu duchowemu początkowi i swej szansie upomnienia się o prawdziwą tożsamość.

Jedynym wyjściem z tego fałszywego poczucia tożsamości są ponowne narodziny duszy. To oznacza, że ponownie musi się narodzić poczucie tożsamości duszy, by zharmonizowała się ona z realnością tego, że jesteś – i zawsze byłeś – istotą duchową. Musisz ponownie narodzić się z Ducha, dzięki czemu zdasz sobie sprawę z tego, że zawsze byłeś duchem: "To, co się z Ducha narodziło, jest duchem". Dopiero gdy odzyskasz swe prawdziwe poczucie tożsamości, będziesz mógł wstąpić z powrotem do Nieba.


Kiedy straciłeś swą prawdziwą tożsamość?

Jak wyjaśniono powyżej, upadliśmy, czyli zstąpiliśmy w stan świadomości, w którym uważamy się za oddzielonych od Boga. Ale kiedy to się stało? Większość z nas prawdopodobnie nie zna uczucia bycia powiązanym z Bogiem, więc kiedy straciliśmy tę łączność? Może we wczesnym dzieciństwie, kiedy nie mieliśmy żadnego jasnego zrozumienia tego, co robimy? Jeśli tak, to wydaje się, że Bóg nie potraktował nas fair. A jeśli już urodziliśmy się bez niezakłóconej łączności z Bogiem? A jeśli upadek nastąpił dawno temu?

By w pełni zrozumieć naszą tożsamość, musimy zakwestionować inną doktrynę chrześcijańską, mianowicie tę, która zaprzecza preegzystencji dusz. Są wiarygodne dowody historyczne na to, że ta doktryna nie była częścią wczesnego chrześcijaństwa. Pewne dowody wskazują na to, że Jezus nauczał koncepcji o preegzystencji dusz. Wyjaśniono to w kilku miejscach na tej witrynie: Link 1, Link 2, Link 3, Link 4.

Sam fakt, że Jezus uznawał duszę za ducha, pokazuje, że może ona istnieć niezależnie od ciała fizycznego. Duch nie zależy od niczego w świecie materialnym i nie jest przez nic z tego świata ograniczany. Więc nie ma powodu zakładać, że dusza powstaje w momencie poczęcia ciała. A kiedy ciało umiera, dusza nie musi z konieczności wstępować do Nieba lub spadać do Piekła.

Dlaczego ważne jest, by uznać, że dusza żyła wcześniej? Dlatego, że nie możesz w pełni zrozumieć tego, kim jesteś, dopóki nie zrozumiesz, że twoja dusza ma za sobą długie życie na tej planecie. Innymi słowy, twoje fałszywe poczucie tożsamości po prostu nie zostało stworzone w tym życiu.

Także musisz wiedzieć, że kiedy Bóg dał ci wolną wolę, to nie miał wobec ciebie wygórowanych żądań. Na przykład, Bóg nie wymagał, byś zakwalifikował się do zbawienia w ciągu jednego życia, które dla pewnych osób jest bardzo krótkie. Jak dziecko, które wcześnie umiera, miałoby szansę wzniesienia się ponad świadomość dualizmu i ponownie narodzić się z Ducha? Czy to fair, że takie dusze byłyby stracone?

W rzeczywistości Bóg stworzył świat jako szkołę dla naszych dusz. Pierwotnie nasze dusze żyły w królestwie wibracji wyższych niż wszechświat materialny. To królestwo, ta duchowa szkoła, nazywana jest w Biblii Ogrodem Eden. W tym królestwie mieliśmy bezpośredni kontakt z nauczycielem duchowym. Niektóre z dusz w ogrodzie postanowiły poeksperymentować z owocem poznania dobra i zła. Jest to symboliczne określenie świadomości dualizmu, a przez zstąpienie w ten stan świadomości, zatraciliśmy poczucie swojej tożsamości jako istot duchowych.

Kiedy utraciliśmy to poczucie tożsamości, nie mogliśmy już pozostawać w ogrodzie, więc zstąpiliśmy w ciała fizyczne. Utraciliśmy także kontakt z naszymi nauczycielami duchowymi, tak że świat stał się naszym nauczycielem. Jak wyjaśniono w innym miejscu, Bóg stworzył świat materialny jako lustro, które odbija to, co do niego wysyłamy. Dlatego tworzymy swą zewnętrzną rzeczywistość jako odbicie naszego stanu świadomości, co oznacza, że wyjściem z naszego ludzkiego cierpienia jest podniesienie naszej świadomości.

Kiedy w pełni przerobimy lekcję o potrzebie wzniesienia się ponad świadomość dualizmu i upomnimy się o swą prawdziwą tożsamość, to będziemy mogli z powrotem wstąpić do królestwa duchowego. I dopóki nie przerobimy tej lekcji, dopóty nie będziemy mogli wrócić. Więc co się dzieje, jeśli nie przerabiamy tej lekcji w kolejnych wcieleniach? Bo ciało umiera, ale dusza nie może na stałe wstąpić do królestwa duchowego. Dlatego otrzymujesz inną sposobność, a mianowicie powrotu na Ziemię w innym ciele, czyli nowe życie. I ten proces może trwać długi czas.

Dlaczego ważne jest wiedzieć, że mogłeś mieć wiele wcieleń na Ziemi? Musisz wiedzieć, że mogłeś mieć wiele wcieleń, w których rozwinąłeś pewne niepoprawne – dualistyczne – wierzenia, przez co zbudowałeś bardzo złożone, śmiertelne poczucie tożsamości, które przykrywa twoją duchową tożsamość. Jeśli naprawdę chcesz być wolny, to może będziesz musiał poczynić poważny wysiłek uwolnienia się od tych poglądów, tak byś mógł odrodzić się w nowym poczuciu tożsamości.

Ponadto, może przydać się refleksja, że w tych wielu wcieleniach poznałeś już przyjemności Ziemi. Fakt, że teraz interesujesz się duchową stroną życia, znaczy, że twoja dusza napełniła się już "sprawami tego świata" i zaczyna tęsknić za czymś wyższym, za czymś więcej. To, za czym twoja dusza naprawdę tęskni, to odzyskanie prawdziwego poczucia tożsamości jako istota duchowa.


Co to znaczy, że jesteś istotą duchową?

Co to naprawdę znaczy, że twoja dusza została stworzona w królestwie duchowym? To oznacza, że twoja dusza jest przedłużeniem samoświadomej istoty, która na stale przebywa w królestwie duchowym. Tę istotę można nazwać duchowym ja, ale na tej witrynie Jezus na ogół nazywa ją twoją "Obecnością JAM JEST".

Skutek jest taki, że nie jesteś śmiertelną ludzką istotą. Twoją prawdziwą tożsamością jest nieśmiertelna duchowa istota i bez względu na to, czego twoja dusza doświadczyła lub przez co przeszła tu na Ziemi, nic nie zniszczyło twojej Obecności JAM JEST lub negatywnie na nią wpłynęło. Żadna z niższych wibracji wszechświata materialnego nie może zaszkodzić twemu duchowemu ja, ponieważ jest ono zapieczętowane przed tym światem barierą, której nie mogą przeniknąć niższe wibracje strachu i antymiłości.

Jedną z konsekwencji tego faktu jest to, że twoja Obecność JAM JEST nie może zstąpić w niższe wibracje wszechświata materialnego. Twoja Obecność JAM JEST nie jest po prostu jakimś anonimowym, bezimiennym aniołem. Ma ona unikalną indywidualność, unikalny płomień duchowy i różni się od jakiejkolwiek innej istoty stworzonej przez Boga. Dlatego twoje prawdziwe ja może przejawiać unikalną kreatywność i przynieść unikalny dar. Kiedyś w przeszłości twoja Obecność JAM JEST zadecydowała, że chce podzielić się swą unikalną indywidualnością i przynieść dar światu materialnemu. Dlatego stworzyła twoją duszę jako przedłużenie siebie, które miało zstąpić w niższe wibracje tego wszechświata. Dlatego twoja dusza jest przedłużeniem unikalnej indywidualności twojej Obecności.

Twoja dusza nie jest po prostu klonem twojej Obecności, nie jest robotem. Twoja dusza jest indywidualną istotą, ma wolną wolę i własne poczucie tożsamości. Można by powiedzieć, że w samym swym jądrze twoja dusza jest jakimś poczuciem tożsamości. Jest samoświadomą istotą, która ma zdolność rozumienia, że istnieje, i zdolność rozpoznawania siebie. Centralnym pytaniem dla duszy jest: Z czym się ona identyfikuje?

Twoja dusza zawiera unikalną indywidualność twojej Obecności i dlatego ma twórczy potencjał twojej Obecności. Twoja dusza ma dosłownie współtworzyć z twoją Obecnością, współtworzyć z Bogiem. Twoja dusza została posłana tu, by przynieść unikalny dar, który powiększyłby przejaw królestwa Bożego na Ziemi. Można by powiedzieć, że ponieważ twoja dusza została stworzona jako przedłużenie Obecności, to nigdy nie miała być sama. Miała być planetą krążącą wokół słońca twojej Obecności JAM JEST. Co uniemożliwia duszy spełnienie tej pierwotnej roli, jej racji istnienia?


Wymagające ego

Kiedy dusza zstąpiła w świadomość dualizmu, utraciła swe połączenie z Obecnością JAM JEST i w końcu przestała pamiętać, że jest istotą duchową. Ponieważ dusza nie miała być sama, to taka sytuacja była dla niej nie do zniesienia i dusza po prostu nie mogła żyć w takiej samotności. By wynagrodzić sobie ten "raj utracony", twoja dusza stworzyła nowe poczucie tożsamości, nowe ja. Wiele nauk duchowych, a nawet wielu psychologów, nazywa to pseudo-ja ludzkim ego.

Ego także ma pewną indywidualność, ale jest ona odbiciem świadomości tego świata, a nie twej prawdziwej indywidualności. Twoje ego zostało stworzone z poczucia oddzielenia i jego rozumowanie oparte jest na świadomości dualizmu. Ego nie potrafi uznać faktu, że jesteś istotą duchową, ponieważ "zrodzone jest z ciała". Jak powiedział Jezus: "Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?". Ego po prostu nie może pojąć twojej "niebieskiej" tożsamości i dlatego tak wielu ludzi zaprzecza swemu duchowemu potencjałowi.

Ponadto, ego ma instynkt przeżycia i wie, że może istnieć tylko dopóty, dopóki dusza myśli, że go potrzebuje. Dlatego twoje ego nie chce, byś upomniał się o swą prawdziwą, duchową tożsamość. Chce, byś był uwięziony w dualistycznym poczuciu tożsamości stworzonym przez twoje ego, tak by ego mogło przetrwać. Dlatego twoja dusza musi postanowić czynnie przeciwstawić się ego, aby upomnieć się o swą prawdziwą tożsamość.

Można powiedzieć, że proces upominania się o twą prawdziwą tożsamość jest procesem porzucania dawnego człowieka ego i przyoblekaniu nowego człowieka twej duchowej tożsamości. Paweł opisał to w taki sposób:

Trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości (Ef 4: 22-24).

W ciągu wieków Wniebowstąpiony Zastęp przekazał wiele duchowych nauk i narzędzi, by pomóc nam przezwyciężyć ego. Poza każdą zewnętrzną religią jest uniwersalna ścieżka, często zwana ścieżką duchową. Ta witryna poświęcona jest prezentowaniu tej ścieżki w uniwersalnej, nowoczesnej formie. Znajdziesz tu wiele narzędzi, które mogą pomóc ci w skutecznym kroczeniu taką ścieżką.


Wyjście

To proces przezwyciężania ego zaprowadzi cię do ponownych narodzin w Duchu. Twoje ego stworzyło nowe poczucie tożsamości oparte na licznych dualistycznych kłamstwach. Ludzki intelekt nie wystarczy, by dusza mogła zdemaskować te kłamstwa, gdyż intelekt jest zdolnością względną, jest "z ciała". By rozpoznać iluzje ego, twoja dusza musi sięgnąć po wyższy umysł, wyższą zdolność rozumowania, która jest "z Ducha". Tą wyższą zdolnością jest umysł Chrystusowy w postaci twego indywidualnego Chrystusowego ja. Jezus opisał to Chrystusowe ja bardziej szczegółowo w swym ważnym dyskursie.

Gdy zaczniesz przyoblekać nowego człowieka umysłu Chrystusowego, będziesz podążał za wezwaniem Pawła:

Ten umysł niech was ożywia; on też był w Chrystusie Jezusie (Fil 2: 5, KJV).

Stopniowo przezwyciężysz dualistyczne iluzje swego ego i zaczniesz zyskiwać wyższe zrozumienie. To poprowadzi cię do przełomu, po którym będziesz mógł zaakceptować fakt, że jesteś synem lub córką Boga.

I będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan wszechmogący (2Kor 6: 18).

To da ci siłę do spełnienia pierwotnego celu, dla którego twoja dusza została stworzona i dla którego zostałeś posłany w ten świat. Wtedy o tobie będzie można powiedzieć tak, jak powiedziano o Jezusie:

A z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn [lub Córka] umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! (Mt 17: 5).

Wtedy będziesz tu i teraz istotą duchową, którą już jesteś w Niebie.

Bardziej obrazowe przedstawienie związku między twoją duszą a Obecnością JAM JEST znajduje się na tej stronie.

Copyright © 2005 by Kim Michaels