Na tej stronie:


Odnośniki:

Kim i czym jesteś oraz dlaczego tu jesteś?

Zrozumieć składniki jaźni

Ponieważ interesujesz się sprawami religijnymi czy duchowymi, to wiesz już, że jest coś więcej, niż dostrzega oko.

Jednak większość z nas – szczególnie w świecie zachodnim – została zaprogramowana na wypieranie się naszej wrodzonej duchowości. Współczesna nauka mówi nam, że nasza osobowość jest produktem zapalania się neuronów w szarej substancji pomiędzy uszami. Większość zachodnich religii twierdzi, że pomimo iż mamy duszę, która może wstąpić do wyższego świata, nie możemy zrobić tego na własną rękę. Potrzebujemy zewnętrznego zbawiciela lub zewnętrznego kościoła, byśmy mogli zostać zbawieni.

Tak więc zarówno nauka, jak i religia przedstawia nas jako niekompletne istoty, które nie mogą stać się duchowo niezależne. Jednak wewnętrzne, mistyczne nauki większości religii nie zgadzają się z tą oceną. Sam Jezus powiedział, że królestwo Boże jest w nas i że nie odnajdziemy go tak długo, jak długo będziemy go szukać poza sobą. Celem tego artykułu jest pomóc ci odkryć to, kim naprawdę jesteś, przez opisanie składników całej twojej istoty. Przez zintegrowanie tej wiedzy możesz uwolnić siebie od zaprogramowania na zaprzeczanie i zacząć rozwijać swój duchowy potencjał. Możesz BYĆ tu, na dole, wszystkim tym, czym jesteś w Górze.

Wyjaśnienie przekazane tutaj jest streszczeniem rozległych i głębokich nauk, które można znaleźć w książce Maryi Uniwersalne klucze do obfitego życia. Dodatkowe nauki na ten temat znajdziesz także na łamach tej witryny internetowej.

Światy równoległe lub wzajemnie się przenikające

Podstawą duchowego nastawienia do życia jest zrozumienie, że żyjemy w świecie dwóch rzeczywistości, mianowicie królestwa materialnego i duchowego. Większość religii zgadza się z tym punktem widzenia, jednak zachodnia religia mówi, że pomiędzy tymi dwoma królestwami jest nieprzepuszczalna bariera. A zatem potrzebujesz pewnego rodzaju zewnętrznego pośrednika – zbawiciela albo kościoła – by przekroczyć tę barierę i zostać zbawionym. Zanim będziesz mógł w pełni zaakceptować to, kim jesteś, będziesz musiał przezwyciężyć tę iluzję oddzielenia.

Jak na ironię, nawet nauka odrzuca możliwość istnienia czegokolwiek poza światem materialnym, choć otworzyła się ona na głębsze zrozumienie relacji pomiędzy królestwem duchowym i materialnym. Teoria względności Alberta Einsteina dowodzi, że wszystko jest energią. Energia jest często opisywana jako rodzaj wibracji, a to znaczy, że może istnieć ich nieskończony zakres.

Wiemy, że we wszechświecie materialnym istnieją różne poziomy wibracji. Na przykład, światło widzialne rozciąga się od niskiej częstotliwości światła czerwonego po wyższe częstotliwości światła fioletowego. Jednak ponad tym przedziałem możemy odnaleźć światło ultrafioletowe, a nauka odkryła nawet wyższe wibracje. Dowiodła nawet istnienia przepływu subatomowych czy energetycznych cząsteczek z niewidzialnego królestwa do świata, który możemy zmierzyć.

Doniosłość tych odkryć jest taka, że nauka przełamała barierę między materią a energią. Świat nie jest stworzony z dwóch oddzielnych i niekompatybilnych elementów, lecz tylko z jednej substancji, która przybiera różny wygląd. Energia może ukazać się w postaci ciągle poruszających się fal, w postaci stałych pól lub "stałej" materii. Te odkrycia przełamały wszelkie bariery, jakie tradycyjnie tworzymy naszymi zewnętrznymi umysłami, takie jak bariera pomiędzy umysłem a materią albo między królestwem duchowym a materialnym. Po bardziej szczegółowe wyjaśnienie sięgnij do tej sekcji.

W rzeczywistości wszystko jest wytworzone z tej samej podstawowej substancji. Nauka nazywa ją energią, Biblia nazywa ją światłem ("Bóg powiedział: Niech stanie się światłość!"), a Maryja nazywa ją światłem Ma-ter. Ta substancja może być ukształtowana w każdą formę i użyto jej do stworzenia wszystkiego w świecie form. A zatem wszechświat materialny jest zbudowany z tego samego podstawowego "tworzywa" co wszechświat duchowy. Światło Ma-ter zostało zwyczajnie obniżone w inne spektrum wibracji, a nasze zmysły/umysły aktualnie postrzegają je jako substancję stałą zamiast wibrującą energię. To stworzyło iluzję, że materia jest odseparowana od Ducha. W rzeczywistości królestwo duchowe, wzajemnie przenikając się z wszechświatem materialnym – jest tu w nas.

Świat, nasze zmysły i umysły zewnętrzne programują nas, byśmy wierzyli, że jesteśmy bezładnymi istotami, które bez liny ratunkowej zostały rzucone w nieprzyjazny świat. W rzeczywistości jesteśmy przedłużeniami – indywidualizacjami – większej istoty duchowej. Ta istota nie jest jakimś oddalonym Bogiem na niebie. Jest ona duchową częścią twojej własnej istoty i ty się z niej wyłoniłeś. A zatem tak naprawdę nigdy nie możesz być od niej oddzielony.

Choć większość ludzi padła ofiarą iluzji (iluzji, która może istnieć tylko w umyśle), że jesteśmy oddzieleni od naszego duchowego ja, a nawet że zostaliśmy przez nie porzuceni. Prawdziwym celem wszystkich nauk duchowych jest pomóc nam odbudować świadome połączenie z naszą własną wyższą istotą, co doprowadzi nas do pełnego zrozumienia i akceptacji tego, kim naprawdę jesteśmy.

Chodzi o to, że wszyscy mamy wyższą i niższą część siebie. Wyższa część istnieje w królestwie duchowym i nie może być dotknięta niczym ze świata materialnego. Niższa część jest narzędziem do doświadczania świata materialnego i naszego wyrażania się w nim. Następne sekcje wyjaśnią komponenty wyższych i niższych części naszej istoty.

Twoja wyższa Istota

Twój Boski Płomień
Koncepcja Boskiego Płomienia została w ostatnich latach przedstawiona przez Jezusa, Maryję i innych mistrzów. Nawiązuje ona do faktu, że tylko w świecie materialnym rzeczy wydają się twarde. W królestwie duchowym wszystko jest bardziej przezroczyste, ponieważ jest zbudowane z energii o wyższych, a więc mniej gęstych wibracjach. Kiedy udajesz się w wyższe poziomy królestwa duchowego, spotykasz coraz to wyższe – bardziej intensywne – wibracje. Tak więc dla ludzkiego oka wyższe istoty duchowe wyglądają jak kule z ognia albo płomienie wielkiej intensywności. Tę koncepcję można znaleźć nawet w Biblii, kiedy Bóg objawił się Mojżeszowi w postaci duchowego ognia, który nie pochłonął fizycznego krzewu:

Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego (Wj 3:2).
Bóg nasz bowiem jest ogniem pochłaniającym (Heb 12:29).

Mistrzowie (jeszcze) nie powiedzieli nam, ile jest różnych Boskich Płomieni. Potencjalnie mogłoby być ich nieskończenie wiele, szczególnie kiedy weźmiesz pod uwagę to, że twój osobisty Boski Płomień ma dwa składniki. Twój płomień ma biegun męski, czyli Alfę i żeński, czyli Omegę:

  • Biegun Alfa jest rdzeniem twojej Istoty. Jest on Boską cechą, z której wyszła twoja Obecność JAM JEST (zobacz niżej). Tak więc sam rdzeń twojej istoty ucieleśnia główne właściwości tego Boskiego Płomienia. Na przykład, twoim składnikiem Alfa może być Miłość.
  • Twój biegun Omega to specyficzna cecha, którą masz przynieść na Ziemię. To twój dar dla tego świata, wkład, który twoja wyższa istota chciała wnieść w ogólnym celu poszerzenia światła duchowego w świecie materialnym i dzięki temu przekształcać stopniowo ten świat w kolejną część królestwa duchowego. Kiedy to się stanie, nie będzie już możliwe, by ludzie padali ofiarą iluzji, iż są oddzieleni od swej wyższej istoty – iluzji, z której wynikają wszystkie ludzkie cierpienia. A zatem, moglibyśmy powiedzieć, że wszyscy przyszliśmy tutaj, by pomóc położyć kres cierpieniu.

Na przykład, powiedzmy, że twoim płomieniem Alfa jest Miłość, a płomieniem Omega jest Prawda. W tym przypadku jesteś tutaj, by głosić prawdę – na przykład przez dawanie ludziom duchowego zrozumienia lub lepszej wizji tego, jak udoskonalać ich życie materialne. Jednak, aby odnieść sukces, musisz głosić prawdę w obrębie właściwości twego płomienia, czyli miłości. Musisz głosić prawdę w sposób czuły albo twoja prawda nie będzie dobrze odbierana przez innych. Chodzi tutaj o to, że tylko kiedy zachowujesz równowagę pomiędzy dwoma biegunami swego Boskiego Płomienia, uzyskasz ostateczne powodzenie.

Jako drugi przykład, pomyśl, że twoim płomieniem Alfa jest Moc, a płomieniem Omega jest Prawda. W tym przypadku możesz i powinieneś być bardziej bezpośredni i stanowczy w swoim wyrażaniu prawdy. Jednak nie wolno ci popaść w niższy aspekt mocy przez szukanie kontroli nad innymi tak, by zmuszać ich do zaakceptowania twojej prawdy. Zasadniczo chodzi o to, że twój konkretny Boski Płomień jest wyjątkowy dla ciebie, i stąd aby spełnić swą rację istnienia tutaj, musisz być wierny sobie.

Prawdopodobnie koncepcja Boskiego Płomienia jest dla ciebie nowa i może wydawać się na początku nieco zagmatwana. Jednak idąc ścieżką duchową i odbudowując świadome połączenie ze swą wyższą istotą (jak to opisano na tej stronie i tej witrynie), zyskasz większą jasność w sprawie cech twego Boskiego Płomienia. Tutaj jest kilka wskazówek, które mogą ci pomóc zacząć:

  • Jakie cechy naprawdę kochasz? Co powoduje twój entuzjazm? Czego najbardziej brakuje w tym świecie według twoich odczuć? Czy według ciebie jest jakaś cecha, która rozwiązałaby większość światowych problemów? Czy jest jakaś pozytywna cecha, którą często dostrzegają w tobie inni ludzie?
  • Czy jest jakaś negatywna cecha, którą dostrzegasz w sobie lub w świecie? Czy jest jakaś cecha, która według ciebie jest najbardziej odpowiedzialna za większość światowych problemów? Czy ludzie zarzucają ci, że wyrażasz jakąś cechę lub że jej nie wyrażasz? Czy jest cecha, której ludzie często się opierają, kiedy próbujesz ją wyrażać?

Powód tego może być taki, że być może skupiasz się na przeciwnych właściwościach twojego Boskiego Płomienia. Możesz dostrzegać je jako problem tego świata albo nawet przyciągnąłeś je, aby je przetransformować za pomocą twojego płomienia. Może brakować ci równowagi między dwoma biegunami twojego Płomienia Boskiego, przez co ludzie sprzeciwiają się jego wyrażaniu przez ciebie. Na przykład, możesz wyrażać prawdę, ale jeśli robisz to w sposób nieczuły, ludzie nie będą otwarci na nią.

Chodzi o to, że wszystkie takie obserwacje mogą pomóc ci odkryć cechy twego Boskiego Płomienia.

Twoje duchowe ja, czyli Obecność JAM JEST
Diagram ilustruje wyższe i niższe części całej twojej istoty. Rdzeń twego duchowego ja jest także nazywany twoją Obecnością JAM JEST, aby zaznaczyć, że jest to twoja prawdziwa tożsamość, to, co daje ci zdolność wiedzenia, że "Ja jestem!". Postać górna przedstawia twoją Obecność JAM JEST w formie białej kuli.

Francuski filozof René Descartes powiedział: "Myślę, więc jestem". Chociaż to spostrzeżenie jest słuszne z poziomu wszechświata materialnego, wyższa rzeczywistość jest taka, że zanim będziesz mógł pomyśleć, musisz mieć poczucie bycia. Tak więc twoje duchowe ja daje ci poczucie bycia, a fakt, że masz świadomość, pozwala ci myśleć. JAM JEST, więc mogę myśleć.

Imię "JAM JEST" jest związane z imieniem, które Bóg przekazał Mojżeszowi na górze Synaj:

Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was (Wj 3: 13-14).

Jak wyjaśnia Jezus na tej stronie, w Niebie istnieje hierarchia istot duchowych. Rozciągają się one od najwyższego Boga poprzez wiele poziomów wibracji, wiele poziomów królestwa duchowego. Twój strumień życia jest częścią tej hierarchii, częścią Łańcucha Bytu. Innymi słowy, w królestwie materialnym większość ludzi ma poczucie tożsamości, jakoby byli odrębnymi istotami i postrzegamy siebie jako oddzielonych od innych ludzi, od przyrody i od Boga.

W królestwie duchowym wszystkie istoty świadome rozumieją, że wszelkie życie jest jednym i pochodzi z tego samego źródła. To nie znaczy, że duchowe istoty nie mają indywidualności. Jednak widzą, że ich indywidualność jest wyrazem wyższej Istoty, która sięga aż do Stwórcy jako źródła wszelkiego życia. To jest wyraźnie oznajmione w Biblii:

Bez Niego nic się nie stało, co się stało (J 1:3).

Innymi słowy, w królestwie duchowym wszystkie istoty mają poczucie jedności, ale bez identyczności, postrzegając siebie i innych jako wyjątkowe przejawienia tej samej transcendentnej rzeczywistości, którą my, istoty ludzkie, nazywamy "Bogiem".

Twoja niższa istota jest przedłużeniem, indywidualizacją twej Obecności JAM JEST i została stworzona z pragnienia Boga bycia czymś więcej – którym jest bezwarunkowa miłość. Twoja Obecność JAM JEST pragnęła wysłać część samej siebie w materialny wszechświat, częściowo aby doświadczyć tego poziomu Bożej kreacji od wewnątrz, a częściowo, by pomóc współtworzyć królestwo Boże tu, na Ziemi.

Twoja Obecność JAM JEST zawiera boski pierwowzór twojej indywidualności, wszystkie cechy, które czynią cię wyjątkowym przejawieniem Bożego Bytu. Ten pierwowzór został stworzony przez twych duchowych rodziców – duchowe Istoty, które istnieją w jednym z królestw duchowych – i jest on trwały i niezmienny. Można powiedzieć, że jest on fundamentem dla twoich działań jako współtwórcy.

Właściwym celem życia jest wzrastać w samoświadomości i rozwijać nasze twórcze zdolności, aż będziemy mogli wziąć w posiadanie wszechświat materialny (władza umysłu nad materią zademonstrowana przez Jezusa i Buddę) i dzięki temu sprowadzić królestwo Boże na Ziemię. Kiedy mądrze używamy naszych twórczych zdolności, możemy budować, bazując na naszej boskiej indywidualności, i faktycznie ją rozszerzać. W ten sposób przez pozytywne uczenie się na podstawie naszych doświadczeń we wszechświecie materialnym stajemy się czymś więcej, niż zostaliśmy stworzeni na początku.

Ponieważ Obecność JAM JEST przebywa w królestwie wibracji, które jest wyżej niż wszechświat materialny, to nie mogą mieć na nią negatywnego wpływu żadne błędy, jakie popełniamy w tym królestwie. Żadne popełniane błędy nie wpłyną na twoją prawdziwą tożsamość. Dlatego też, niezależnie od tego, jak możesz czuć się nieszczęśliwy, ZAWSZE masz możliwość, by ponownie połączyć się z twoją Obecnością JAM JEST i odblokować twój prawdziwy potencjał duchowy.

To jest mechanizm bezpieczeństwa wbudowany w Boski projekt wszechświata i NIGDY nie możesz stracić swej zdolności ustanowienia poczucia jedności z twoją wyższą istotą. Choć, jak zobaczymy później, są pewne składniki twej niższej istoty, które działają przeciwko temu połączeniu i sprawiają, że czujesz się odseparowany od Boga.

Ciało przyczynowe
Na diagramie dostrzeżesz kilka kolorowych pierścieni wokół białej kuli, która przedstawia twą Obecność JAM JEST. Przedstawiają one sukcesy, które osiągnąłeś w ciągu swoich wcieleń w świecie materialnym. Jest to produkt twoich pozytywnych doświadczeń zebranych z uczenia się – weź pod uwagę, że nawet to, co istocie ludzkiej wydaje się błędem, może być przemienione w pozytywne doświadczenie, z którego można się wiele nauczyć.

Tak więc mądrze jest patrzeć na życie jak na eksperyment naukowy. Jesteśmy tutaj, aby dowiedzieć się, co działa, a co nie działa. Tak długo jak jesteśmy chętni przemieniać każde doświadczenie w pozytywne uczenie się, nie ma powodu do żywienia poczucia winy za nasze pomyłki. Kiedy Tomasz Edison pracował nad wynalezieniem żarówki, zanim odlazł ten prawidłowy, wypróbował 2 000 materiałów, które się nie nadawały. Nie postrzegał tego jako 2 000 błędów. Powiedział: "Odkryłem 2 000 sposobów na niestworzenie żarówki".

Mogłeś odkryć 2 000 dróg, by nie stać się takim typem ludzkiej istoty, jakim pragniesz być, jednak te doświadczenia mogą wciąż być użyte do osiągnięcia takiego typu istoty, jakim chcesz być.

Biblia mówi o ciele przyczynowe w tych wypowiedziach:

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6: 19-20).
Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną (Mk 10: 21).
Izrael miłował Józefa najbardziej ze wszystkich swych synów, gdyż urodził mu się on w podeszłych jego latach. Sprawili mu też długą szatę z rękawami (Rdz 37: 3).

Twoje ciało przyczynowe może być postrzegane jako kosmiczne konto bankowe, z którego możesz czerpać na cele swego duchowego rozwoju i spełnienia twego celu przyjścia na Ziemię. Gdy raz przywrócisz świadome połączenie z twoją wyższą istotą, będziesz zdolny korzystać ze swoich doświadczeń zdobytych w poprzednich wcieleniach. To dlatego niektórzy ludzie parafią w dzieciństwie komponować symfonie albo dokonywać innych zadziwiających wyczynów.

Przepływ energii

Cyfra 8, obejmująca wyższe i niższe postacie, przedstawia przepływ energii z twojej Obecności JAM JEST do twojej niższej istoty. Kiedy zagubisz się w świadomości dualizmu, będziesz sprzeniewierzał duchowe energie i one nie będą mogły powrócić do królestwa duchowego. Te energie staną się twoją karmą, a sprzeniewierzona energia zgromadzi się w twoich czterech niższych ciałach (zobacz dalej).

Ta sprzeniewierzona energia blokuje twoje intuicyjne połączenie z Obecnością JAM JEST i zmniejsza ilość energii, która może spłynąć z twojej Obecności, ograniczając tym samym twoje zdolności twórcze.

Kiedy przywracasz równowagę swoim czterem niższym ciałom, przepływ ósemkowy jest przywracany, a energie płyną z powrotem do królestwa duchowego, gdzie są pomnażane i wysyłane do ciebie ponownie. A zatem, kiedy pomnażasz swoje talenty, twoje moce twórcze rosną. Jezus wyjaśnia to w przypowieści o talentach:

Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma (Mt 13:12).

Prawdziwym sposobem na pomnażanie swoich talentów jest bezinteresowna praca na rzecz podniesienia wszelkiego życia. Robisz to przez wyrażanie swego Boskiego Płomienia zamiast dążenia do wznoszenia siebie albo brania od innych. To może być uczynione w pełni tylko wtedy, kiedy osiągniesz osobiste Chrystusostwo, to znaczy kiedy przezwyciężysz ludzkie ego (zobacz dalej). Wtedy zobaczysz, że jesteś współtwórcą z Bogiem, i zdasz sobie sprawę z tego, że jesteś jednym ze swą Obecnością JAM JEST.

Przez ten stan oświecenia zdasz sobie również sprawę z tego, że wszyscy inni współtwórcy pochodzą z tego samego źródła, a zatem wszyscy ludzie są częścią Ciała Bożego na Ziemi. Tak więc prawdziwym sposobem na podniesienie siebie jest bezinteresownie pracować tak, aby pomagać ludziom przezwyciężyć ego i osiągnąć duchową wolność. Jezus opisał jedność wszelkiego życia w następujących cytatach:

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25:40).
A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym (Mt 20:27).
A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie (J 12:32).

Paweł również mówił o jedności wszelkiego życia:

Podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami (Rz 12:5).
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem (1Kor 12: 12).

Twoja niższa istota

Niższa postać na diagramie przedstawia ciebie, ewoluujący potok życia. Diagram ukazuje twój potok życia w jego najwyższym potencjale, to znaczy wolny od świadomości dualizmu i który przyoblekł się w umysł Chrystusa. Twoja niższa istota odzwierciedla zatem doskonałość twojej wyższej Istoty. Możesz być tu, na dole, wszystkim tym, czym jesteś w Górze.

Człowiek witruwiański Leonarda da Vinci symbolizuje twoją niższą istotę w doskonale zrównoważonym stanie. Postać jest otoczona okręgiem, który przedstawia plan ducha. Kwadrat reprezentuje wszechświat materialny, stworzony z kwadratury koła, mianowicie procesu, w którym Duch staje się materią.

Kwadrat symbolizuje cztery podstawowe żywioły: ogień, powietrze, wodę i ziemię. Przedstawiają one twoje cztery niższe "ciała", mianowicie: ciało tożsamości, mentalne, emocjonalne i fizyczne. (W celu uzyskania bardziej szczegółowych objaśnień, zobacz niżej).

Przyjrzyjmy się bliżej składnikom twojej niższej istoty.

Świadome Ty
Świadome Ty, albo świadome ja, jest nowym składnikiem, który został wprowadzony przez Maryję w jej książce. Nie można go znaleźć w większości duchowych nauk, tak więc trochę czasu zajmie ci na początku oswojenie się z tą koncepcją. Jednak kiedy przyswoisz sobie tę koncepcję, to zrozumiesz, jak niesamowicie może ona przyspieszyć twój rozwój duchowy.

Świadome ja jest siedliskiem twego poczucia tożsamości. Twoja Obecność JAM JEST daje ci istnienie, lecz to świadome ty jest świadome siebie w świecie materialnym i rozpoznaje, że "JAM JEST". To także świadome ja – w idealnych warunkach – podejmuje ważne decyzje w twoim życiu.

Kluczem do zrozumienia, dlaczego świadome ja jest tak rewolucyjną koncepcją, jest zdanie sobie sprawy z tego, że na Świadomym Ty spoczywa zadanie określenia twojej tożsamości jako współtwórcy na Ziemi. Innymi słowy, twoja boska tożsamość jest zakotwiczona w twojej Obecności JAM JEST, lecz aby wyrażać siebie w świecie materialnym, potrzebujesz w tym świecie poczucia tożsamości współtwórcy. To poczucie tożsamości nie jest dla ciebie stworzone, musisz określić je sam. To na Świadomym Ty spoczywa zadanie określenia tego, co postawi po słowach "JAM JEST…".

Świadome Ty jest wyrazem Boskiej Istoty, stanem czystej świadomości. Możemy powiedzieć, że Świadome Ty ma wbudowane poczucie, że "JAM JEST", ale ta samoświadomość nie ma treści. Zatem świadome ja może utożsamiać siebie absolutnie ze wszystkim, z czym zechce. Teoretycznie może utożsamić się ze skałą.

To jest to, co daje nam zdolność uznania się za istoty duchowe, które są tutaj, aby objąć panowanie nad Ziemią (nasz wyższy potencjał), albo z istotami ludzkimi, które są produktami dziedziczności i czynników środowiskowych (nasz niższy potencjał). Możemy albo pomyśleć, że jesteśmy w świecie, lecz nie ze świata, albo że jesteśmy w świecie i ze świata.

Twój najwyższy potencjał jest taki, że twoje świadome ja rozwija poczucie tożsamości oparte na boskiej indywidualności i w harmonii z boską indywidualnością, zakotwiczoną w twej Obecności JAM JEST. Kiedy to się stanie, następuje doskonała harmonia – nawet jedność – pomiędzy wyższymi i niższymi częściami twojej istoty, to znaczy, że nie jesteś domem wewnętrznie skłóconym.

Maryja wyjaśnia, iż wszystko w świecie form jest tworzone jako rezultat wzajemnego oddziaływania na siebie dwóch biegunów, mianowicie rozciągającej siły ojca i kurczącej siły matki. By jakakolwiek forma przetrwała, te dwa bieguny muszą być utrzymywane w dynamicznej równowadze. W skali kosmosu czynnikiem mającym tworzyć i utrzymywać tę równowagę jest uniwersalny umysł Chrystusowy.

W twojej własnej istocie twoje duchowe ja reprezentuje biegun ojca, a niższa istota reprezentuje biegun matki. Swój najwyższy potencjał możesz wyrażać jedynie wtedy, kiedy istnieje równowaga pomiędzy dwoma elementami, i to właśnie Świadome Ty ma zapewnić tę jedność. A zatem przeznaczeniem Świadomego Ty jest spełniać rolę Chrystusa w twojej istocie. Aby to się stało, Świadome Ty musi podążyć za przykazaniem Jezusa:

Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6:33).

Królestwo Boże jest symbolem świadomości Chrystusowej w znaczeniu, że Świadome Ty ma stać się jednym z uniwersalnym umysłem Chrystusowym, ma stać się Żywym Chrystusem, Słowem wcielonym. Dlatego wyczuwasz prawdę w słowach Jezusa:

Ja i Ojciec [znaczy twoja Obecność JAM JEST] jedno jesteśmy (J 10:30).

Większość ludzi jeszcze nie rozwinęła tego wyższego poczucia tożsamości jako synów i córek Bożych. Zamiast tego padliśmy ofiarą pokusy, aby rozwinąć niższe poczucie istot ludzkich. Tak stało się skutkiem procesu, który Biblia nazywa Upadkiem Człowieka. W istocie biblijna historia upadku symbolizuje to, co stało się ze wszystkimi ludźmi. Adam i Ewa są archetypami, symbolami wyższych i niższych – męskich i żeńskich – aspektów naszych istot.

W Upadku tak naprawdę nasze świadome ja uległy pokusie budowania tożsamości zdefiniowanej przez warunki świata materialnego. Więc zamiast zapanować nad światem materialnym, pozwoliliśmy światu zapanować nad nami, i to do tego stopnia, że określiliśmy naszą tożsamość na podstawie bieżących ziemskich niedoskonałości. To ziemskie poczucie tożsamości tworzy podziały między naszymi wyższymi i niższymi ja oraz powstrzymuje nas od spełnienia naszego zadania współtworzenia. Zamiast współtworzyć, wytwarzamy niezrównoważone warunki, które prowadzą do cierpienia naszego i innych.

Problem jest taki, że świadome ja wyraża siebie przez ograniczone poczucie tożsamości, które skupia się wokół ludzkiego ego, jak to wyjaśnimy później.

Pojemnik ja i cztery niższe ciała
Dolna postać na diagramie jest tym, co Maryja nazywa twoim pojemnikiem ja. Zawiera on twoje cztery niższe ciała.

To są przenikające się ciała energetyczne, które współistnieją w tej samej przestrzeni, ponieważ wibrują na różnych poziomach częstotliwości.

  • Ciało tożsamości, nazywane również ciałem eterycznym. Zawartość tego ciała określa twoje poczucie tożsamości. Jak postrzegasz siebie, jak postrzegasz Boga, jak postrzegasz świat i jak postrzegasz ich wzajemne oddziaływanie? Czy postrzegasz siebie jako istotę duchową, która jest tutaj, by wziąć Ziemię w posiadanie, czy też postrzegasz siebie jako istotę materialną, produkt Ziemi, bez żadnej siły, by to zmienić?
  • Ciało mentalne zawiera twoje myśli. To tutaj formujesz mentalne obrazy specyficznych rzeczy, których chcesz dokonać w świecie materialnym, i sposobu, w jaki chcesz to zrobić. Ten obraz mentalny będzie bazował na twoim poczuciu tożsamości, które określa parametry tego, co według ciebie możesz zrobić lub nie możesz. A zatem jeśli uznasz się za istotę ludzką, to będziesz ograniczał swoje myślenie w kwestii tego, czego możesz dokonać.
  • Ciało emocjonalne jest oczywiście siedliskiem uczuć. Emocja znaczy energia w ruchu (ang. emotion ‘emocja’, Energy in MOTION ‘energia w ruchu’). Twoje myśli są obrazami mentalnym, lecz by stały się czynami lub przejawionymi formami, muszą być wprowadzone w ruch, a to dzieje się na poziomie ciała emocjonalnego. To ciało zawiera także twoje pragnienia i mogą one kłócić się z twoimi planami mentalnymi. Idealnie, twoje emocje powinny być odzwierciedleniem twoich myśli, które są odzwierciedleniem twego poczucia tożsamości, które jest odzwierciedleniem twej Boskiej indywidualności. Jednak przeważnie emocje żyją na własną rękę i próbują kierować twoim życiem, zamiast poddać się kierownictwu twoich myśli.
  • Umysł świadomy i ciało fizyczne. Dla większości ludzi gros ich poczucia tożsamości, myśli i emocji jest ukryta poniżej progu świadomości. Tak więc nie rozumieją oni procesu, który prowadzi do świadomych myśli, uczuć i czynów. To oznacza, że mają oni mały wpływ na kontrolowanie swoich czynów, które po prostu wypływają z procesów, które są podświadome – a ludzie mogą się tylko przyglądać.

Kluczem do kontrolowania twojego świadomego umysłu i twoich działań jest przesunąć próg świadomości tak, byś zaczął rozumieć, co zachodzi w wyższych ciałach, i mógł zacząć tym świadomie kierować. Twoje świadome ja jest całkowicie zdolne to robić, tak jak potrafi rzutować siebie, gdziekolwiek sobie tylko wyobrazisz.

Zasadniczą koncepcją, którą musisz zrozumieć, jest to, że twoje cztery niższe ciała tworzą filtr, który koloryzuje światło spływające do twojej niższej istoty z Obecności JAM JEST. Jak wyjaśnia Maryja, wszystko w świecie form jest stworzone ze światła Ma-ter. To, co utrzymuje cię przy życiu i daje ci zdolność działania w świecie materialnym, to strumień energii, który płynie z twojej Obecności JAM JEST do twoich czterech niższych ciał. Można to porównać do światła wychodzącego z żarówki w projektorze filmowym. Kiedy światło przechodzi przez twoje cztery niższe ciała, jest zabarwiane przez ich zawartość (obrazy, przekonania i energię). To tak jak światło wychodzące z projektora filmowego, które jest barwione przez obrazy z taśmy filmowej – tyle tylko, że masz cztery taśmy filmowe.

Jeśli w swoich czterech niższych ciałach masz przekonania i obrazy, które nie są w harmonii z twą własną wyższą istotą – szczególnie kiedy masz egocentryczne przekonania i egoistyczne pragnieniach – będziesz nakładał na światło Ma-ter niedoskonałe obrazy. To będzie prowadziło do niezrównoważonych czynów, wywołujących w twoim życiu cierpienie, co może wytworzyć prowadzącą w dół spiralę, która przyniesie więcej cierpienia. I wielu ludzi nie zaczyna duchowej ścieżki, dopóki nie doświadczą poważnego kryzysu – sięgnięcia dna – i w końcu zdecydują, że już dłużej nie mogą żyć w ten sposób.

Nakładanie niedoskonałych obrazów na światło Ma-ter będzie wytwarzać energię o niższej wibracji. Ta sprzeniewierzona energia nie może powrócić do twojego duchowego ja i stać się skarbem zgromadzonym w niebie. Tak więc samolubne czyny przerywają przepływ ósemkowy, a sprzeniewierzona energia musi gdzieś trafić. Jak powiedziała nam nauka, energia nie może być stworzona albo zniszczona [przez istoty ludzkie], co znaczy, że sprzeniewierzona energia, którą wytwarzasz, pozostanie na poziomie swych wibracji aż do odwołania. Energia nie zniknie tak po prostu, lecz zostanie zmagazynowana w twoich czterech niższych ciałach.

Ta energia utworzy filtr (ang. zło ‘EVIL’, zasłona energetyczna ‘Energy VEIL’), powstrzymujący cię od utrzymywania kontaktu z twoim duchowym ja. To może stopniowo przesłonić twoją wizję, aż w końcu pomyślisz, że jesteś istotą ludzką, ograniczoną do wszechświata materialnego i niczym ponad to. To również zredukuje twoje moce twórcze, aż w końcu zaczniesz myśleć, że twoją jedyną możliwością dokonywania czegoś na Ziemi jest używanie ciała fizycznego. Nagromadzona energia okradła cię z twoich mentalnych mocy.

Kiedy zrozumiesz, że to, co pojawia się na poziomie świadomości – łącznie z twoimi zewnętrznymi okolicznościami – jest po prostu obrazem wyświetlanym na ekranie twego umysłu, to zdasz sobie sprawę z tego, że aby zmienić to, co jest wyświetlane na ekranie życia, musisz udać się do pokoju projekcyjnego i wymienić taśmy filmowe w twoich czterech niższych ciałach. Życie na świadomym poziomie można porównać do poziomu ekranu filmowego. Jeśli nie podoba ci się film wyświetlany na ekranie, to na ile możesz zmienić film, pracując na poziomie ekranu? Dużo większe powodzenie uzyskasz, kiedy skierujesz się do źródła i zmienisz obrazy na taśmie filmowej, czyli zawartość twoich czterech niższych ciał.

Kiedy zrozumiesz tę dynamikę, stanie się bardzo oczywiste, iż jednym z kluczowych elementów podążania ścieżką duchową jest oczyszczenie – transformacja – sprzeniewierzonej energii zgromadzonej w twoich czterech niższych ciałach. Musisz zmniejszyć swój bagaż, zanim zaczniesz się wspinać na górę. Maryja udostępniła wiele nowych różańców (Link1, Link 2), które nie mają nic wspólnego z różańcami katolickimi, lecz zaprojektowane są szczególnie po to, by dać dzisiejszym poszukiwaczom duchowym skuteczne narzędzie, zarówno do transformacji negatywnej energii, jak i rozpuszczenia ich samolubnych przekonań z czterech niższych ciał.

W celu uzyskania dodatkowych nauk na ten temat, zobacz następujące odnośniki: Link 1, Link 2.

Ludzkie ego
Ludzkie ego jest terminem, który był rozmaicie używany przez różnych psychologów i nauczycieli duchowych. Na tej witrynie termin ten jest używany szczególnie w odniesieniu do "istoty", która egzystuje w twoich czterech niższych ciałach. Ta istota w pewien sposób jest samoświadoma i ma instynkt przetrwania. Większość ludzi jest w znacznym stopniu kontrolowana przez ego. Ścieżka duchowa jest procesem odbierania kontroli ego, a zatem osiągania wolności w procesie stawania się tym, kim zostałeś stworzony, by być.

Jednak ego nie odda władzy dobrowolnie. Dlatego istotne jest, byś zrozumiał, jak ego powstało. To jest nieco skomplikowany proces, który bardziej szczegółowo został przedstawiony gdzie indziej, więc poniższy opis jest jedynie krótkim streszczeniem.

Jak wyjaśniłem powyżej, Świadome Ty jest centrum twojej niższej istoty i ma sprawować kontrolę nad twoimi czterema niższymi ciałami. Jednak aby utrzymać tę kontrolę, świadome ja musi być chętne wziąć pełną odpowiedzialność za swoje życie i podejmować ważne decyzje. Aby te decyzje były zrównoważone, świadome ja musi sięgnąć po umysł Chrystusa i zająć pozycję Chrystusa w twojej istocie. Umysł Chrystusowy ma zapewniać jedność między twoim niższym i wyższym ja, między Duchem a materią.

Ponieważ wszyscy współtwórcy mają wolną wolę, daje im to możliwość sprzeciwienia się Bożemu prawu jedności i tworzenia iluzji, że są oddzielnymi istotami. To z kolei tworzy iluzję, że możesz wznosić siebie, rywalizując z innymi, i że możesz krzywdzić innych bez krzywdzenia siebie. Przez ofiarowanie współtwórcom wolnej woli, świadomość antychrysta wstąpiła w ich istotę i stała się opcją. Innymi słowy, współtwórcy mają dwie możliwości budowania swego poczucia tożsamości:

  • Możesz oprzeć swą tożsamość na umyśle Chrystusa, w którym postrzegasz siebie jako zjednoczonego z Bogiem i zjednoczonego z wszelkim życiem. To tworzy harmonię w twojej własnej istocie i daje pewność, że twoje czyny będą wznosić zarówno ciebie samego, jak i wszystkich innych. W ten sposób spełnisz swą rację istnienia i przybliżysz Ziemię do przejawienia królestwa Bożego.
  • Możesz oprzeć swą tożsamość na umyśle antychrysta, co znaczy, że postrzegasz siebie jako oddzielonego od Boga i od wszystkich innych cząstek życia. To nieuchronnie prowadzi do podziału między twoim wyższym i niższym ja, a twoje niższe ja nie będzie odzwierciedlać twojej boskiej indywidualności. W ten sposób nigdy nie poczujesz się spełniony, a wszystkie twoje działania będą ostatecznie prowadzić do doznania cierpienia.

Kiedy zostałeś stworzony jako samoświadoma istota, żyłeś w bezpiecznym środowisku – symbolicznie opisanym w historii o ogrodzie Eden – w którym prowadził cię duchowy nauczyciel. Gdy dorastałeś w samoświadomości, musiałeś zmierzyć się z pokusą użycia umysłu antychrysta – symbolizowanego przez węża.

Większość ludzi na Ziemi stopniowo została zaślepiona logiką umysłu antychrysta i zaczęła podejmować decyzje bazujące na tej logice. To doprowadziło świadome ja do cierpienia i zaczęło ono czuć, że każda decyzja, którą podjęło, przynosi niepożądane konsekwencje. Tak więc nadszedł moment, w którym świadome ja zadecydowało, że już dłużej nie chce podejmować decyzji, że nie chce już dłużej ponosić odpowiedzialności.

W chwili, w której zdecydowałeś się porzucić swoją odpowiedzialność za podejmowanie decyzji, narodziło się twoje ego. Stało się tak dlatego, że twoje zewnętrzne okoliczności wymagały podejmowania decyzji, a od kiedy świadome ja przestało je podejmować, ktoś innym musiał to robić. Tym kimś innym jest ego.

Aby zrozumieć stworzenie ego, uwzględnij fakt, że twój umysł podświadomy funkcjonuje podobnie jak komputer. Jeśli powtórzysz pewną czynność wystarczającą ilość razy, to utworzysz w umyśle podświadomym program komputerowy, który może wykonywać tę czynność bez angażowania w to twego świadomego umysłu. Dobrym przykładem jest jazda na rowerze: kiedy raz się nauczyłeś, nigdy tego nie zapomnisz. Możesz nie jeździć rowerem przez dziesięć lat, lecz kiedy na niego wsiądziesz, podświadomy program komputerowy się tym zajmie. Minus jest taki, że kiedy tworzysz program egocentryczny lub samodestrukcyjny, będzie on wywoływał cierpienie, a twój umysł świadomy będzie wydawał się bezsilny w jego unikaniu. Oczywistym przykładem tego jest uzależnienie.

Zanim świadome ja zdecydowało się zrezygnować z odpowiedzialności, stworzyło wcześniej wiele takich programów. Kiedy odmówiłeś podejmowania decyzji, te programy przejęły tę funkcję. Prawdopodobnie czytałeś opowieści science fiction o superkomputerze, który staje się tak potężny, że uzyskuje inteligencję i chce rządzić światem. Po tym jak zrezygnowałeś z kontrolowania swego życia, podświadomy komputer stał się potężniejszy i powstało ego. Ego ma ograniczoną formę samoświadomości i inteligencji, ale ma bardzo silny instynkt przetrwania.

Tak naprawdę ego nie troszczy się o ciebie, troszczy się ono jedynie o siebie. Próbuje manipulować tobą tak, by mogło cię używać jako narzędzia do rozszerzenia swej władzy nad światem. Jest jak wściekły dyktator, który nigdy nie ma dość. Jeśli zagrażasz ego, chętnie cię zniszczy – zniszczy twoje poczucie wartości i tożsamości – aby przetrwać. Generalnie ego nie ma wystarczająco inteligencji, by zrozumieć, że ponieważ jego egzystencja zależy od ciebie, zniszczenie ciebie oznacza również zniszczenie jego.

Musisz także zrozumieć, że ego wie, iż może utrzymać kontrolę nad tobą jedynie przez pozostawanie w ukryciu. Jeśli Świadome Ty odkryje ego i zrozumie, jak ono kontroluje twoje życie, nie będziesz tego akceptował i odbierzesz mu kontrolę. Ego będzie robiło wszystko, by temu zapobiec, łącznie ze zmianą swego zachowania i przekonań. A zatem kiedy odnajdziesz duchową ścieżkę, twoje ego się nie podda. Będzie próbowało użyć twoich przekonań duchowych, aby utrzymać albo nawet rozszerzyć swą władzę nad tobą. Tak więc całkiem możliwe jest, by ludzie mogli myśleć, że są bardzo uduchowieni, a wciąż jednak być kontrolowani przez ego. To miał na myśli Jezus w następującym oświadczeniu:

Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata (Łk 6:42).

Ponieważ ego będzie robić wszystko, aby pozostać w ukryciu, będzie próbowało cię nakłonić do zaprzeczania albo ignorowania tych nauk dotyczących ego. Dlatego też, kiedy zaczniesz rozumieć ego, zaczniesz dostrzegać, że pokonanie go jest prawdziwym kluczem do uzyskania duchowej wolności. Wszyscy prawdziwi nauczyciele duchowi nauczali o przezwyciężaniu ego. Budda mówił o osiągnięciu oświecenia i pokonaniu cierpienia, co oznacza, że musisz pokonać ego. Jezus mówił o królestwie Bożym, mianowicie stanie świadomości, w którym już dłużej nie kontroluje cię ego.

Jeśli jesteś oddanym poszukiwaczem duchowym, powinieneś przestudiować bardziej wnikliwe nauki dotyczące ego, które znajdziesz w dziale o ego.

Chrystusowe ja
Na diagramie postać umiejscowiona po środku ósemki jest twoim Chrystusowym ja. Jest to pośrednik między Obecnością JAM JEST a niższą istotą zagubioną w dualizmie. Można powiedzieć, że twoje Chrystusowe ja jest duchowym nauczycielem, który został do ciebie posłany, gdy utraciłeś kontakt ze swą wyższą istotą. Mieści się ono w pojemniku jaźni i dlatego możesz dosięgnąć go w każdej chwili przez skupienie się na swoim sercu i aktywację twoich zdolności intuicyjnych. Jezus mówił o Chrystusowym ja w następujących cytatach:

Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze (J 14:16).
A Pocieszyciel, Duch święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem (J 14:26).

Usłyszenie cichego, nieznacznego głosu twojego Chrystusowego ja nie wymaga jakichś nadludzkich czy psychicznych zdolności. Choć zauważ, że twoje Chrystusowe ja nie funkcjonuje na poziomie twego ciała fizycznego i normalnej świadomości większości ludzi. Ani nie funkcjonuje na poziomie twojego ciała emocjonalnego, ani nawet ciała mentalnego i umysłu intelektualnego czy racjonalnego. Twoje Chrystusowe ja nie zstępuje poniżej poziomu twego ciała tożsamości, a zatem do ciebie należy podniesienie swojej uwagi do tego poziomu.

Niestety, świat skłania nas do koncentrowania naszej uwagi na niższych poziomach. Niektórzy ludzie są bardzo skupieni na świecie materialnym, niektórzy są bardzo emocjonalni, a niektórzy bardzo intelektualni – wszyscy oni mają problem z usłyszeniem własnego Chrystusowego ja. A zatem ty musisz rozwinąć zdolność koncentrowania swojej uwagi na wyższych częściach swej Istoty i na królestwie duchowym. By ci w tym pomóc, Jezus przekazał nam pewne ćwiczenie. Mówił on też o ważności dostrojenia się do swego Chrystusowego ja:

Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6:33).

Aby usłyszeć głos twego Chrystusowego ja, prawdopodobnie będziesz musiał również wyciszyć hałaśliwy głos twego ego, które próbuje obezwładnić twoje Chrystusowe ja albo racjonalizować twoje impulsy intuicyjne. W istocie, ego próbuje w twoim życiu ciągle umieszczać siebie na pozycji najwyższego autorytetu, pozycji, którą powinno zajmować twoje Chrystusowe ja, dopóki Świadome Ty nie osiągnie jedności z Obecnością JAM JEST. Ego robi to przez ustanawianie pewnych przekonań uznanych za nieomylne, tworząc w ten sposób mentalną klatkę wokół twojego umysłu. I wielu ludzi nie ośmiela się wyjrzeć poza ich mentalną klatkę, aby usłyszeć głos swego Chrystusowych ja – które ZAWSZE rzuca wyzwanie "nieomylnym" przekonaniom ego, próbując wyciągnąć cię z KAŻDEJ mentalnej klatki.

Podążając ścieżką duchową, stopniowo wkładasz umysł Chrystusa, znaczy to że uzyskujesz wizję i rozróżnienie, umożliwiające ci przejrzenie na wskroś wielu iluzji stworzonych przez umysł antychrysta. To pomaga ci oczyścić swoje cztery niższe ciała z samolubnych przekonań, które powodują twoje cierpienie. To przez umysł Chrystusa możesz zapanować najpierw nad twoim czterema niższymi ciałami, a potem nad królestwem materialnym.

Na początku Świadome Ty ujrzy Chrystusowe ja jako zewnętrznego nauczyciela, lecz stopniowo zbudujesz głębsze poczucie jedności z tym nauczycielem. To prowadzi do mistycznej unii, dzięki której stajesz się oblubienicą Chrystusa i osiągasz jedność z twoim Chrystusowym ja. Możesz wtedy zaakceptować, że Świadome Ty osiągnęło należną pozycję Chrystusa w twojej istocie. Stałeś się Żywym Chrystusem.

Będziesz wtedy "Jak w Górze, tak i na dole" w znaczeniu, że twoja Obecność JAM JEST może teraz działać poprzez twoją niższą istotę. Wtedy będzie można powiedzieć, że zapanowałeś nad Ziemią, co symbolizuje globus pod stopami człowieka witruwiańskiego. Możesz wówczas ogłosić z Jezusem:

Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam (J 5:17).

Dusza
Pewnie zauważyłeś, że w tym tekście nie wystąpiło słowa "dusza". Faktycznie, Maryja nie używa w swojej książce terminu dusza. A to dlatego, że słowo dusza było używane na wiele różnych sposobów przez rozmaitych religijnych, duchowych, ezoterycznych i psychologicznych nauczycieli. Tak więc może mieć ono tak wiele różnych znaczeń i interpretacji, że stało się mniej użyteczne.

Na tej witrynie czasami dostrzeżesz słowo dusza użyte w tradycyjny sposób, mianowicie w odniesieniu do tej części twojej istoty, która się wciela fizycznie i trwa pomiędzy wcieleniami. Jednak Jezus nie używa słowa dusza w odniesieniu do twojej wyższej istoty, jak robią to niektóre nauki duchowe. Innymi słowy, dusza nie jest całością twojej istoty.

W ubiegłym roku Mistrzowie zaczęli przekazywać nam głębsze zrozumienie duszy. Maryja w swojej książce wyjaśnia, że istnieje wyższy i niższy składnik twoich czterech niższych ciał. Niższy składnik jest specyficzny dla tego konkretnego wcielenia i jest wymazywany, kiedy umiera twoje ciało. Wyższy składnik jest niezależny od ciała fizycznego i przechowuje twoje doświadczenia z wcielenia na wcielenie.

Tak więc wyższe zrozumienie duszy jest takie, że nie jest ona stworzona przez twoich duchowych rodziców, lecz tworzona jest przez ciebie podczas wielu twoich wcieleń na Ziemi. I dusza jest stworzona z energii z materialnego spektrum częstotliwości. Dlatego tradycyjne religie mówią, że dusza jest śmiertelna, zniszczalna i musi zostać zbawiona. Jednak konsekwencją tego jest to, że dusza może być rozczłonkowana przez traumatyczne doświadczenia, co może doprowadzić do różnych problemów psychologicznych, jak jest to wyjaśnione w tej sekcji.

Dusza jest zbudowana z energii, które nie są jeszcze całkiem czyste, a zatem nie mogą się wznieść i stać częścią twego ciała przyczynowego. Dusza jest utworzona z twoich szczerych usiłowań zrobienia czegoś dobrego, w przeciwieństwie do ego, które jest utworzone z twoich prób uciekania od Boga albo nawet zaplanowanego buntu przeciwko Boskiemu prawu. Jak długo pozwalasz ego podejmować decyzje za siebie, tak długo tworzysz prowadzącą w dół spiralę, która oddala cię od Boga. Gdy zawracasz i zaczynasz wędrować duchową ścieżką, tworzysz wznoszącą się spiralę, lecz nie znaczy to, że wszystko, czego dokonujesz, ma całkowitą czystość umysłu Chrystusowego.

Jako przykład, wyobraź sobie, że pracujesz jako biolog, próbujący znaleźć lekarstwo na chorobę. Twoja praca pomaga zmniejszyć cierpienie innych, a zatem jest wartościowa, jednak twoją główną motywacją nie jest miłość do innych, lecz pragnienie otrzymania nagrody Nobla albo stanie się bogatym. Tak więc twoja motywacja wciąż jest egocentryczna, a nie jest bezinteresownym pragnieniem wzniesienia wszelkiego życia. W konsekwencji twoje doświadczenia nie są wystarczająco czyste, by mogły wznieść się do poziomu ciała przyczynowego. Tymczasowo są zapisywane w twojej duszy i będą podniesione do ciała przyczynowego, kiedy twoja motywacja osiągnie czystość umysłu Chrystusowego.

Ważne jest zrozumienie, że ego nigdy nie może zmartwychwstać i że trzeba pozwolić mu umrzeć. Dusza może zmartwychwstać, lecz tylko wtedy, kiedy jest przeobrażona poprzez powtórne narodziny duchowe. Jak powiedział Jezus:

W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego. Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się? Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem (J 3: 3-6).

Aby dusza w pełni została przeobrażona, musisz najpierw zapanować nad duszą – narodzić się z wody. Potem musisz porzucić duszę i poczucie tożsamości oparte na duszy – narodzić się z Ducha. Możesz to uczynić jedynie wówczas, kiedy osiągniesz wysoki stopień osobistego Chrystusostwa, to znaczy, że zbudujesz nowe poczucie tożsamości bazujące na jedności z twoją Obecnością JAM JEST – i przez to nie zostając w próżni bez tożsamości. Jezus opisał proces porzucania, oddawania duszy w następujących oświadczeniach:

Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 10:39).
Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a ten kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa ( Łk 9:24).
Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne (J 12:25).

Proste wyjście

Być może ten opis całej twojej istoty sprawił, że zdałeś sobie sprawę, iż duchowa ścieżka jest bardziej złożona, niż myślałeś i wymaga więcej pracy, niż sobie wyobrażałeś. Jeśli tak, nie czuj się przytłoczony. Udaj się do tej strony po dalsze wyjaśnienia.

Copyright © 2006 by Kim Michaels