|
Wrażenia z konferencji: Szukałam słów na opisanie doświadczenia odosobnienia Shangra-la w Irlandii, ale widzę, że nie ma odpowiednich. Jedyny sposób, by doświadczyć, jak to wygląda, to BYĆ tam. Kilka lat temu przestałam chodzić na seminaria i konferencje, ponieważ czułam, że tylko tracę energię. Ale czytałam materiały z witryny Askrealjesus. Kiedy usłyszałam, że będzie odosobnienie w Irlandii, poczułam, że po prostu muszę jechać. I gdy tylko wyraziłam taką intencję, wszystko zaczęło się układać. Moje lęki i obawy się rozproszyły, gdy spotkałam pierwszego uczestnika. Te cztery dni konferencji były jak magia. Jak przebywanie w innym wymiarze ponad materialnym życiem. I tak było nie tylko podczas zajęć w sali, ale także w czasie wspólnych posiłków i wieczorów. Byliśmy jednym, mimo że przyjechaliśmy z różnych krajów. Wiele osób, jak ja, miało dwie narodowości albo mieszkało w kraju, który nie był ich ojczyzną. I byliśmy tu razem, obywatele świata. Uczucie jedności wzrastało w czasie zajęć konferencyjnych, szczególnie w czasie dyktand. Byliśmy jednym nie tylko z sobą, ale też i z Wniebowstąpionymi Mistrzami. Właściwie dwa słowa mogą opisać konferencję: rodzina i dom -- albo lepiej DOM. Energia była jak w DOMU. Tak czuję, jadąc do mojego ziemskiego domu; czuję tęsknotę za Domem. Ale po przeżyciu tego odosobnienia wiem, że ten Dom może być nawet tu, na Ziemi. Paula
|
Copyright © 2007 by Kim Michaels