![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Na tej stronie: |
Kiedy rozumiecie WIĘCEJ, wszystko może zmieniać się szybkoPrzywracanie SŁOWA w Wielkiej Brytanii, część 2.
Dyktando Mistrza MORE. Posłanie przekazane w sobotę, 27 października 2007 r. w czasie konferencji Shangra-la w Wielkiej Brytanii.
MORE JAM JEST i przychodzę w płomieniu WIĘCEJ. Przychodzę udzielić wam cząstki tego Płomienia WIĘCEJ, na ile jesteście zdolni go przyjąć. Dlatego proszę was, byście w czasie tego dyktanda zharmonizowali się nie tylko ze słowami, które słyszycie z zewnętrznych ust, ale nastroili się w swoim sercu na ten Płomień WIĘCEJ, który jest w waszym sercu. Albowiem, umiłowani, nie ma nikogo z was, kto by nie miał tego Płomienia WIĘCEJ w swoim sercu. I zamiast dostrajania się do tego Płomienia WIĘCEJ jako do jakiejś zewnętrznej obecności chciałbym, byście dostroili się do Płomienia WIĘCEJ w was. Bo czyż sam Chrystus nie powiedział, że królestwo jest w was? Więc, umiłowani, pomyślcie o tych obrazach wszechświata* i pomyślcie, że był czas, kiedy większość ludzi na planecie po prostu nie uwierzyłaby w te fotografie i te obrazy. Gdyż wychowała się w kulturze, która zaprogramowała ją na myślenie, że Ziemia jest bardzo małym płaskim dyskiem, a niebo to kopuła przykrywającą ten dysk, gwiazdy są namalowane po wewnętrznej stronie kopuły, a Bóg jest gdzieś na zewnątrz.
W pewnym sensie, umiłowani, to mogło sprawiać wrażenie, że Bóg jest bliżej. Ale czy oni naprawdę wierzyli, że Bóg jest bliżej albo czy wiara, że Bóg jest bliżej stanowi jakąś różnicę? Przecież nadal byli zaprogramowani, by widzieć Boga "gdzieś tam", a nie w sobie. Mimo iż myśleli, że Bóg jest bliżej w sensie fizycznej odległości, to nigdy nie mogli zasypać przepaści. Więc ludzkość naprawdę zrobiła postęp w patrzeniu na świat i dziś prawie wszyscy ludzie przyznają, że żyją w ogromnym wszechświecie, a Ziemia jest tylko drobinką pyłu w rozległym wszechświecie. Ale znów ego i ludzie żyjący w świadomości dualizmu mogą wszystko sprzeniewierzyć. Gdyż zaprawdę wielu ludzi w dzisiejszym świecie patrzyło na bezkres wszechświata i zaczęło wierzyć w ideę, że Ziemia nic nie znaczy i stąd oni nic nie znaczą, a więc że życie nie ma realnego sensu – a przynajmniej ich indywidualna egzystencja. Więc co to za różnica? Dlaczegóż mieliby się opowiadać za jakimiś wyższymi zasadami? Czemu nie iść po prostu za tłumem? Poznajcie ogrom sił kosmosu Pomyślcie, umiłowani, że wasza planeta, Ziemia, krąży wokół Słońca, a wasze Słońce jest częścią znacznie większego układu zwanego galaktyką. I że ta galaktyka mknie przez przestrzeń, ale nie przypadkowo, gdyż należy do jeszcze większego układu. I w końcu miliardy wzajemnie ze sobą powiązanych galaktyk we wszechświecie poruszają się jak wielka symfonia, ponieważ jest siła, która powoduje, że cały wszechświat się rozszerza. I że wszystkie galaktyki wirują w sposób tak złożony, że gdybyście wykorzystali najbardziej zaawansowaną, znaną obecnie matematykę i zbudowali najbardziej skomplikowane komputery, które obecnie możecie zbudować, to nie bylibyście w stanie wyliczyć złożoności ruchu galaktyk. Moi umiłowani, chcę wam tu uzmysłowić, że poza wszelkimi widzialnymi zjawiskami istnieje wielka niewidoczna siła, którą można nazwać na wiele rożnych sposobów. My postanowiliśmy nazwać ją Rzeką Życia albo Przepływem JEST (IS). Ta Rzeka Życia jest duchową siłą, ale porusza wszystkie galaktyki we wszechświecie materialnym. Więc, moi umiłowani, kiedy będziecie to kontemplować, to zdacie sobie sprawę z tego, że Ziemia nie jest wyspą. I że żaden człowiek nie jest wyspą, żadna planeta nie jest wyspą. Ziemia porusza się wraz z tym gigantycznym systemem, ponieważ Ziemia płynie wraz z Rzeką Życia. Więc widzicie, że jest siła skłaniająca ludzi do rozwoju. I musicie to zestawić z poczuciem beznadziejności, które żywi tak wiele osób. Jak powiedzieliśmy wczoraj, Brytyjczycy zostali napełnieni poczuciem, że nic nie ma znaczenia, więc po co się starać. Jednak kiedy zdacie sobie sprawę z tego, że za wszystkim jest Rzeka Życia, to zrozumiecie, że nic nie jest beznadziejne.
Moi umiłowani, pomyślcie o tym, co już wiecie, że na tej planecie są siły – we wcieleniu i poza nim – które próbują powstrzymać rozwój ludzkości, które próbują zapobiec poszerzeniu świadomości. Wiecie, że mają moc, gdyż w ciemnych epokach były w stanie zasadniczo spowolnić postęp ludzkości o tysiące lat. Jednak, moi umiłowani, kiedy pomyślicie, że te siły istnieją – kiedy pomyślicie, że znaczny odsetek populacji nie chce zmiany i chce stać, gdzie czuje się wygodnie i chce żyć tak jak do tej pory – to możecie się zastanowić, jak to możliwe zatem, że tak się rozwinęliśmy w ciągu wieku, tysiąca lat, dwóch tysięcy lat? Jak to w ogóle się stało, że porzuciliśmy etap jaskiniowy? Cóż, dlatego że, moi umiłowani, Rzeka Życia nie pozwoli niczemu na bezruch. Jest tak, bo – jak Saint Germain powiedział w Kalifornii – druga zasada termodynamiki jest wyrazem Rzeki Życia. Bo kiedy jakiś system staje się zamknięty, to wewnętrzne sprzeczności w tym systemie w końcu spowodują jego załamanie i dlatego będzie musiała nastąpić odnowa. System musi się poruszać i poszerzać, by nie był zamknięty, ale by przynajmniej pozwalał na wpływanie w siebie pewnej porcji światła, by mógł zrobić mały lub duży krok naprzód. Więc, moi umiłowani, jeśli spojrzycie na przeszłość, to zobaczycie, że w sprawach ludzkich rzeczywiście nastąpił postęp i stało się tak mimo wpływu elity władzy, mimo oporu ludzi. Ludzkość została pociągnięta, popchnięta – mimo wierzgania i krzyczenia – w kierunku wyższego stanu świadomości. Wiec wy, którzy jesteście ludźmi duchowymi, musicie dokonać wyboru. Moglibyśmy powiedzieć, umiłowani, że potok świadomości masowej próbuje płynąć w przeciwnym kierunku niż Rzeka Życia. Więc macie dwa ruchy, dwie poruszające się siły, a, moi umiłowani, wiecie bardzo dobrze, co się dzieje, gdy dwie płyty tektoniczne napierają na siebie w przeciwnych kierunkach. Cóż, powstaje napięcie, moi umiłowani, aż nagle nastąpi uwolnienie i ziemia zatrzęsie się gwałtownie. Stąd cierpienie, ograniczenia i wiele innych ograniczających sytuacji na tej planecie – z powodu tego napięcia, tego tarcia między wstecznym ruchem świadomości zbiorowej a ruchem naprzód Rzeki Życia.
Ale, umiłowani, Ziemia nie może powstrzymać postępowego ruchu całego wszechświata. To powinno być oczywiste, gdy chwile o tym pomyślicie. Dlatego rozumiecie, że w końcu Rzeka Życia wygra. Więc jako ludzie duchowi, którzy są świadomi duchowej strony życia, musicie wybrać, do którego z tych potoków chcecie się nastroić w świadomości? W który z nich chcecie się zanurzyć? I oczywiście mam nadzieję, że chcecie wejść do Rzeki Życia, w której ja się zanurzyłem i w której zanurzyły się wszystkie istoty wniebowstąpione. I doświadczyliśmy tej szczęśliwości, szczęśliwości Rzeki Życia, która wykracza poza szczęście i nieszczęście, które znacie na Ziemi. I chcemy, by wszyscy tego doświadczyli – tej szczęśliwości, radości, pokoju umysłu, całkowitej akceptacji tego, kim jesteście jako unikalna indywidualizacja Boga. Dlaczego ludzie duchowi często czują się przygnębieni Mimo iż mówiliśmy o fałszywej trójcy, która tak trzyma w garści świadomość Brytyjczyków, to nadal widać postęp i poszerzenie. Umiłowani, nie sądzicie, że te trzy potęgi tego narodu – elita władzy, system klasowy i kościół – z chęcią uniemożliwiłyby pojawienie się demokracji w Wielkiej Brytanii? Z pewnością, zatrzymałyby demokrację, gdyby mogły. Więc dlaczego nie mogły jej zatrzymać? Cóż, dlatego że nie mogą równać się z Rzeką Życia. I dlatego powinniście rozumieć, że jeśli duchowi ludzie Wielkiej Brytanii zmienią się i zharmonizują się z Rzeką Życia – a nie z ściągającym w dół ciśnieniem świadomości masowej – wtedy wzrost będzie mógł być znacznie przyspieszony.
Widzicie, umiłowani, wielu duchowych ludzi popadło w stan beznadziei, czucia, że nic nie ma sensu. Ale, umiłowani, ludzie duchowi są prawie w stanie depresji, gdzie większość populacji zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje. Nie wie o elicie władzy i nie wie o duchowym potencjale. I dlatego myśli, że szczęście jest formą szczęśliwości, choć z pewnością nie nieskończonej szczęśliwości, której doświadczamy w Rzece Życia. I widzicie, że ludzie duchowi wyszli poza ten stan niewiedzy i stali się świadomi spraw zachodzących w historii i społeczeństwie, a także stali się świadomi duchowego potencjału i duchowego królestwa. Wielu ludzi duchowych teraz widzi wielki kontrast między ciemnością na Ziemi a tym, co mogłoby być, gdyby duchowa rzeczywistość się przejawiła. A widząc, jak wielki jest ten kontrast, jak bardzo społeczeństwo jest poniżej swego potencjału, przechodzą okres pogłębionego odczuwania beznadziei. Ponieważ nie widzą, jak ciemność mogłaby być przekształcona w światło za ich życia. Jednak ja próbuję uzmysłowić wam, że to jest iluzja, rzutowana na was przez te siły ciemności, które zrobią wszystko, co w ich mocy, by uniemożliwić wam rozwinięcie waszego duchowego potencjału. Widzicie, umiłowani, naprawdę jest możliwe, że społeczeństwo w Wielkiej Brytanii – i gdzie indziej, ale skupmy się na Wielkiej Brytanii – może zostać przeobrażone i jeszcze za waszego życia zacząć wyrażać cechy społeczeństwa złotego wieku. Ale, umiłowani, jak to możliwe? Nie będzie to możliwe, jeśli wierzycie, że Jezus zstąpi z nieba i wszystko odmieni. Albo że pojawi się jakaś wspaniała osoba i stanie się bohaterem, który podniesie naród. Zmiana nastąpi tylko wtedy, kiedy uświadomicie sobie, że WSZYSCY ludzie duchowi w Wielkiej Brytanii muszą mieć w tym swój udział. Ale jeśli wy, wy wszyscy, indywidualnie zharmonizujecie swoją świadomość z Rzeką Życia, a nie z płynącym w dół potokiem świadomości masowej, to staniecie się narzędziami dla podciągnięcia w górę świadomości zbiorowej, jak mówiłem o tym wczoraj. I zobaczycie, moi umiłowani, że kiedy zharmonizujecie się z Rzeką Życia, to przezwyciężycie dualistyczną świadomość, w której wszystkiego się boicie, w której boicie się porażki, w której boicie się straty. Widzicie, umiłowani, w poprzedniej organizacji wypowiedziałem zdanie: "Od początku wygrywaliśmy". I jest to prawdą, ponieważ Rzeka Życia WYGRA, i ci z nas, którzy harmonizują się z tą rzeką, którzy zanurzyli się w nią, wychodzą poza dualizm, gdzie zwycięstwu przeciwstawia się porażka. Przechodzimy do rzeczywistego, boskiego Zwycięstwa, które nie ma opozycji, i dlatego wiemy, że możemy tylko wygrać. Bardziej duchowy obraz siebie u mężczyzn i kobiet
Jednak czują, że ludzie nie będą wiecznie wierzyć w jakąś iluzję. Więc myślą, że aby utrzymać zainteresowanie ludzi, żeby trzymać ludzi w pułapce, muszą dać więcej tej samej rzeczy, przejść do większej skrajności. Dlatego widzicie, że obraz mężczyzny stawał się coraz bardziej ekstremalny. Jednak, umiłowani, jedyną rzeczą, która ostatecznie zadowoli ludzi nie jest to, że mają więcej czegoś, ale że mają więcej niż, ponieważ przekraczają starą świadomość i zbliżają się do nieskończoności. Więc widzieliście, że obraz mężczyzny ugrzązł w klatce, stając się bardziej ekstremalny, bardziej głośny. Czego zatem potrzeba? Cóż, potrzeba transcendencji sposobu, w jaki zarówno mężczyźni, jak i kobiety patrzą na siebie. I w tym względzie, umiłowani, wskażę na mój własny wkład z moich poprzednich wcieleń w Wielkiej Brytanii. Sprzeniewierzenie monarchii Więc taki obraz króla Artura powstał w czasach i w kulturze obfitujących w niepokoje i przemoc, i dlatego król Artur był wojownikiem. Ale także dostrzeżecie, że wykroczył on poza tradycyjną koncepcję wojownika. Bo czyż nie był oddany czemuś istniejącemu poza materialnością – poszukiwaniu Świętego Graala, niematerialnej koncepcji, wyższej zasadzie, czemuś poza materią? Czemuś, czego nie można było zdobyć materialnym podbojem, czego nie można było wziąć fizyczną siłą. Zapamiętajcie – fizyczną siłą.
Więc widzicie, umiłowani, mimo iż król Artur był wojownikiem, który występował przeciw tym, którzy próbowali zniszczyć jego wizję lepszej przyszłości – i robił to, co było konieczne, by nie pozwolić im na zniszczenie ziarna lepszego królestwa – to wykroczył poza obraz wojownika, gdyż oddany był temu niematerialnemu poszukiwaniu. Więc, umiłowani, od najwcześniejszych czasów brytyjskiej kultury to był męski wzorzec dla Brytyjczyków. I nie jest przypadkiem, że ten obraz narodził się w Wielkiej Brytanii, ponieważ lud tej ziemi ma potencjał, by naprawdę żyć zgodnie z tym obrazem bycia oddanym wyższymi zasadom, niematerialnemu poszukiwaniu idealnego społeczeństwa. Czy nie rozumiecie, umiłowani, że właśnie o tym jest legenda króla Artura, przeszłego i przyszłego króla? Zatem ta ziemia ma pewną wibrację pochodzącą z dawnych czasów. I znów, nie próbuję was przekonać, że pewne miejsca na Ziemi są lepsze niż inne. Ja tylko uzmysławiam wam, że w pewnych miejscach na Ziemi skupiona jest pewna wibracja. I każdy naród ma unikalny potencjał na wniesienie swojego wkładu. Nie mówię, że naród brytyjski jest lepszy niż inne narody. Wskazuję, że unikalność tej ziemi polega na tym, że jest tu pewna wibracja, która ułatwia mieszkającym tu ludziom faktycznie być oddanym wyższym zasadom, sięgnąć po coś wyższego i przejawić to coś wyższego w swoim społeczeństwie, w swoim materialnym społeczeństwie. Więc ten wzorzec wywarł pewien wpływ na kulturę brytyjską, na brytyjski sposób myślenia. I muszę wam powiedzieć, że ci, którzy należą do sił ciemności, którzy przeciwstawiają się postępowi ludzkości, zdali sobie sprawę z tego, że muszą poczynić bardzo agresywny wysiłek, by zniszczyć ten przykład i uniemożliwić Brytyjczykom stać się replikami króla Artura, uniemożliwić im rozwinięcie ich potencjału na sięgnięcie po te wyższe zasady, na przejawienie ich w społeczeństwie. I dlatego właśnie stworzono tę fałszywą trójcę wypaczonej monarchii, wypaczonego kościoła i wypaczonego systemu klasowego. Gdyż, umiłowani, król Artur nie był takim królem, jakiego widzieliście w Wielkiej Brytanii przez ostatnie wiele wieków. Nie był on królem, który powiedział: "Nie odpowiadam przed nikim, ani Bogiem, ani człowiekiem". Artur odpowiadał przed swoim ludem, bo był wrażliwy na swój lud. Ale przede wszystkim odpowiadał przed Bogiem, gdyż był wrażliwy na wyższą wizję. Chciał przejawić wyższą wizję i nie chciał jej wymuszać na ludziach. Próbował popchnąć ich nieco, wypchnąć z ich poczucia wygody, by zechcieli pójść wyżej z nim. Ale nie próbował używać fizycznej siły, by zmusić ich do pójścia wyżej. Chciał ich zainspirować do wzrostu, zainspirować ich do zobaczenia swej mądrej, własnej korzyści.
Więc widzicie, że model, który dostrzegacie od wielu wieków w Wielkiej Brytanii, jest całkowitym wypaczeniem przykładu ustanowionego w arturiańskich legendach. Bo czyż nie widzieliście monarchów twierdzących, że władają tym krajem – i ludźmi – którzy nie uważają się za pierwsze sługi Boga i sługi ludzi na drugim miejscu? Dlatego wierzyli, że mogą robić, co tylko chcą, nawet użyć fizycznej siły, by poskromić, zniszczyć i zabić ludzi, którzy się im przeciwstawiali. Moi umiłowani, co za wypaczenie prawdziwego potencjału tego, kim król powinien być. Muszę wam powiedzieć, że jest wiele sensownych modeli rządzenia, a królestwo może być jednym z nich – jeśli król oddaje się poszukiwaniu Świętego Graala, znalezieniu tej wyższej zasady i wyrażeniu jej fizycznie w swoim królestwie. To może być opłacalna forma rządu. To nie jest ostateczna forma rządu, ponieważ chcemy, by wszyscy ludzie wzrastali w świadomości. Dlatego demokracja – jeśli funkcjonuje prawidłowo, gdzie ludzie angażują się w kierowanie społeczeństwem – jest wyższą formą rządu. Niemniej jednak oświecone królestwo może być sensowną formą rządu. Ale w Wielkiej Brytanii nigdy nie widzieliście oświeconego królestwa, gdyż, jak powiedziałem, legenda o królu Arturze była raczej mitem niż realnością. Świadomość stojąca za monarchią Ale chcę wam zwrócić uwagę, moi umiłowani, że stan świadomości, który przejawiali dawni szaleni królowie, nie zniknął całkowicie z tego narodu. Dlatego nadal znacząco wpływa na ludzi, nawet w taki sposób, że siła fizyczna nie jest już potrzebna, by stłumić Brytyjczyków, ponieważ są tak przygnieceni w świadomości, że nie potrzeba na nich miecza. Bo nawet nie myślą, że mogliby oddzielić się od tłumu, uciec z mentalnej klatki.
Dlatego właśnie, umiłowani, mówimy, że nadszedł czas, by przemyśleć ponownie sprawę monarchii. Nie, że ja mam jakąś osobistą wendettę albo żywię niechęć do obecnej królowej. Nie, że mam wrodzoną niechęć do instytucji jako takiej. Jednak mam realistyczną ocenę, że ta instytucja, jak czuje to większość ludzi, jest symbolem. I choć większość ludzi wierzy, że jest symbolem czegoś pozytywnego, przeszłej wielkości Imperium Brytyjskiego, to ja widzę, że jest to symbol takiego stanu świadomości, który tłumi i pacyfikuje ludzi, uniemożliwiając im wyrażenie swego Chrystusowego potencjału. Dlatego, umiłowani, ważne jest, by przejrzeć symbole i zakwestionować niekwestionowane, i powiedzieć: "Czy naprawdę powinniśmy kontynuować monarchię w jej obecnej formie?". A przez to zadać pytanie: "Czy możliwe jest odnowienie monarchii tak, by stała się znaczącą instytucją w dzisiejszym społeczeństwie? A może to nie jest możliwe i dlatego powinniśmy ją znieść, a pałac Buckingham przemienić w muzeum?". Tak, moi umiłowani, to może być szokujące dla niektórych Brytyjczyków, ale czy to już nie jest muzeum – tyle tylko, że ludzie nie mają tam wstępu? [Śmiech]. Bo czyż nie jest to budynek, reprezentujący stan świadomości, który jest jak wiele muzeów, gdzie wchodzicie i oglądacie te wszystkie eksponaty z przeszłości, tyle że eksponaty są martwe i przeszłość jest martwa. Tylko ludzie nie dopuszczają tego do siebie i nie uświadamiają sobie, że królowa jest naga [śmiech], ponieważ monarchia, jako instytucja, jest naga. Śmierć księżniczki Diany Jedną z rzeczy, które reprezentowała, była właśnie nadzieja i marzenie, że monarchia może zostać przeobrażona, tak żeby monarchia stała się wrażliwa na ludzi. Zamiast monarchii okazującej tę kompletną nieczułość, myślącej: "My władamy ludźmi i oni muszą się nam podporządkować, a jeśli nie, to wtrącimy ich do Tower i zetniemy głowę". Widzicie, umiłowani, Brytyjczycy mają wielką nadzieję, że ich społeczeństwo może być przeobrażone. Wiedzą o tym – nie świadomie, lecz podświadomie – wiedzą, że zmiana jest tuż pod powierzchnią i może się objawić w każdej chwili. I Diana reprezentowała tę możliwość, że ludzie, zwykli ludzie, nie elita, nie wyższe warstwy, nie monarchia, ale zwykli ludzie mogą być coś warci. Że ludzie mogą być cenieni za to, że są unikalnymi duchowymi istotami. Więc kiedy księżniczka zmarła, w pewnym sensie wraz z nią zmarła nadzieja.
A to jest jeszcze jeden znak wskazujący na potrzebę przemyślenia sprawy monarchii jako instytucji. Gdyż wielu ludzi rzeczywiście czuje, że reakcja królowej na śmierć Diany była nieczuła i nieadekwatna, by wyrazić to dyplomatycznie. [Śmiech]. I muszą sobie uzmysłowić, że królowa nie jest złą osobą, ale jest osobą, która jest bardzo świadoma tego, że monarchia jest instytucją z bardzo długą historią i tradycją. I czuje, że powierzono jej, że przeznaczenie, historia, a nawet Bóg, powierzyli jej misję zachowywania tej tradycji. Więc nie była w stanie stanąć z boku i dostrzec, że czas się zmienił, że trzeba dokonać zmian. I to, umiłowani, jest przykładem na to, jak jedna osoba może być kompletnie zaślepiona przez świadomość, o której mówię, świadomość, której monarchia jest symbolem. Dlatego trzeba postawić pytanie, czy możemy pozwolić na istnienie takiej instytucji, ponieważ jak długo istnieje niekwestionowana, tak długo ludzie nie będą w stanie uwolnić się od świadomości, którą ona reprezentuje. Więc widzieliście, że po pierwotnej reakcji, po naciskach, by królowa zareagowała inaczej, gdy królowa zdobyła się na zdawkowy gest, ludzie stopniowo się uspokoili i powiedzieli: "Ale cóż my możemy zrobić?". Spuścili swoje głowy jak duch Dunkierki i powiedzieli: "O, musimy przetrwać". To właśnie Brytyjczycy muszą się z siebie zrzucić jak za ciężki płaszcz. Umiłowani, dlaczego macie znosić coś, co od początku jest niewłaściwe, gdyż nie jest oparte na tych wyższych zasadach, o których wiecie, że istnieją i że powinny znaleźć swój wyraz w waszym narodzie? Dlaczego macie to znosić? Nie ma najmniejszego powodu! Ośmielcie się zakwestionować instytucje społeczne Umiłowani, w przyszłości będzie lepiej, bo Rzeka Życia, o której mówiłem, płynie. Ale po co czekać wieki na przejawienie złotego wieku w Wielkiej Brytanii, skoro to może zajść w ciągu dekady? Więc widzicie, umiłowani, mówię o fakcie, że nie potrzeba już fizycznej siły, by poskramiać Brytyjczyków. Co się wykorzystuje zamiast fizycznej siły? Właśnie tę ideę – tę bardzo subtelną świadomość – że są pewne rzeczy, pewne instytucje społeczne, których po prostu nie można kwestionować, ponieważ one mają działać tak, jak działają. Bo zawsze tak było i nic na to nie można poradzić. W końcu, kim jesteśmy, by wiedzieć? Czyż najlepiej nie wiedzą ci potężni, na wysokich stanowiskach?
Cóż, umiłowani, spójrzcie na historię. Czy królowie wiedzieli najlepiej? Czy szlachta wiedziała najlepiej, przy tej swojej nieprawdopodobnej arogancji? Moi umiłowani, zechciejcie zauważyć, że brytyjska arystokracja to jedni z najbardziej aroganckich ludzi na całej planecie! Przyznajcie to i zechciejcie uznać, że bardzo sprytnie posługują się oni wbudowanym w ludzi pragnieniem ujrzenia, jak Wielka Brytania staje się wzorem dla innych narodów. Umiłowani, to jest prawdziwe pragnienie, ponieważ Brytyjczycy mają potencjał na bycie przykładem dla innych narodów. Brytyjczycy mają potencjał na rozpowszechnienie na świecie wyższej formy cywilizacji, jak do pewnego stopnia stało się dzięki pewnym ideom zapoczątkowanym w Wielkiej Brytanii, które przeniknęły do innych rejonów. Ale, umiłowani, chcę, byście uświadomili sobie, że Imperium Brytyjskie nie było przykładem takiego oświeconego rozpowszechniania cywilizacji – ponieważ oparte było na fizycznej sile. Dzięki fizycznej sile wyższym warstwom społeczeństwa udało się przekonać Brytyjczyków do idei imperium, ponieważ Brytyjczycy sprzeniewierzyli swe słuszne poczucie, że Wielka Brytania ma być przykładem. Świadomość dualizmu wypaczyła to potem w subtelne przekonanie, że Wielka Brytania ma być wyższą, że Wielka Brytania ma być wyższą cywilizacją i że jeden Anglik jest lepszy niż 10 cudzoziemców. A może 20 albo 50? Albo tylu, ile arogancji ludzie mogą mieć w odczuwaniu tego, że są lepsi niż inni. Więc, umiłowani, zechciejcie uznać, że Brytyjczycy byli bezbronni wobec dyktatu elity, ale w oka mgnieniu mogą się z tego otrząsnąć, przez zdanie sobie sprawy z tego, że tak naprawdę mają iść za przykładem Artura. Ponieważ Brytyjczycy mają potencjał na poszukiwanie Świętego Graala. Z pewnością nie wszyscy z nich byliby do tego zdolni w przewidywalnej przyszłości, ale większość świadomych duchowo ludzi w Wielkiej Brytanii ma potencjał na zrobienie tego prawie natychmiast przez przestawienie swojej świadomości i uświadomienie sobie, co mają właśnie zrobić, po co tu są. Opowiadanie się przeciw nadużyciom władzy Czy nie widzicie, umiłowani, że w tych wcieleniach próbowałem ustanowić przykład dla Brytyjczyków? Nie, że ja jestem wyjątkowy lub lepszy. Chcę, byście rozumieli, że wszyscy ludzie w Wielkiej Brytanii mają ten potencjał, szczególnie ludzie duchowi. Ale musicie mieć wizję, rozpoznanie, że jest coś takiego jak wyższe zasady duchowe, że jest coś takiego jak Boża rzeczywistość – których możecie doświadczyć dzięki Chrystusowemu rozróżnianiu. Ponieważ tylko wtedy będziecie w stanie przezwyciężyć bardzo subtelne programowanie stworzone przez elitę władzy. Gdyż, umiłowani, co na Brytyjczyków nałożyła świadomość, o której mówię, świadomość poskramiania ludzi siłą? Cóż, jest to świadomość, że "silniejszy ma rację", że ci, którzy mają władzę, mają i prawo robienia, co chcą, a wszystko, co robią, jest słuszne – w co, oczywiście, większość ludzi już nie wierzy. Ale jest subtelniejszy aspekt tej świadomości, który mówi, iż ci u władzy wiedzą najlepiej. "Kim my, naród, jesteśmy, by występować przeciw wyższym sferom, przeciw politykom? Kim jesteśmy, co wiemy?".
Więc musicie uznać, że w swoim sercu możecie poznać Chrystusową prawdę. A kiedy poznacie tę Chrystusową prawdę, będziecie mieli prawo stawić czoło władcom i powiedzieć: "Mylicie się, ponieważ nie jesteście w zgodzie z samymi zasadami, na których ten naród powinien być założony, zasadami, które powinny być wyrażone w każdym aspekcie naszego społeczeństwa, zasadami, którym wszyscy jesteśmy oddani w swoich serach. Nie jesteście w zgodzie z tymi zasadami i dlatego nie macie racji, a my mamy prawo zakwestionować was i waszą władzę". I, moi umiłowani, kiedy wystarczająco dużo ludzi to zrobi, to zobaczycie, że te siły się rozpadną. Wycofają się, bo już dłużej nie będą mogły posługiwać się fizyczną siłą. Więc umiłowani, kiedy fizyczna siła nie jest już opcją, to co pozostaje jak nie oszustwo? Ale kiedy oszustwo zostanie ujawnione jako kłamstwo, którym jest, to nie będzie miało mocy. Gdyż jak widzieliście, umiłowani, nadszedł moment, w którym ludzie prawie na zasadzie przekręcenia przełącznika w świadomości zaczęli uznawać, że Ziemia jest okrągła, że nie jest pępkiem wszechświata, ale że wszechświat jest daleko większy, niż to sobie wyobrażali. I takie przestawienie w świadomości może się znów powtórzyć, i w tym narodzie bardzo niewiele do tego brakuje. I mogę powiedzieć wam, że gdyby górne dziesięć procent ludzi duchowych zaczęło korzystać ze swego Chrystusowego potencjału, to mogłoby się stać katalizatorem i w zadziwiająco krótkim czasie zobaczylibyście zmianę w tym narodzie, większą niż zmiany, które widzieliście uprzednio. Kwestionowanie materializmu Przedstawiam wam ten obraz, ponieważ dzięki temu zauważycie, jak wszechobecne w kulturze są te obrazy – że na pieniądzach, których ludzie używają na co dzień, macie wizerunki królowej i Karola Darwina, którzy oboje coś reprezentują. I wielu ludzi myśli, że to jest niewinne, bo czyż, w końcu, Darwin nie był jednym z największych Brytyjczyków w historii? Czyż nie jest on uniwersalnie, na całym świecie uznawany za wielkiego naukowca? I tak samo patrzą na królową jako symbol wielkości kraju.
Ale, moi umiłowani, czy Karol Darwin rzeczywiście był jednym z największych Brytyjczyków? Oczywiście, wy wiecie, że nie, ponieważ przygotował grunt pod wyłonienie się materializmu, który stał się nawet skuteczniejszy w poskramianiu ludzi niż Kościół katolicki w średniowieczu. Bo przynajmniej Kościół katolicki uznawał, że jest coś poza wszechświatem materialnym. A materializm nie. Więc materializm faktycznie włożył społeczeństwo do mentalnej klatki, prawie tak małej jak średniowieczny pogląd na płaskość Ziemi i przykrywającą ją kopułę. Gdyż teraz mówi, iż poza wszechświatem materialnym nic nie istnieje. Tak, mówią, że wszechświat materialny jest znacznie większy, może nawet nieskończony. I choć nikt nie wydaje się rozumieć, czym jest nieskończoność, to materialiści zażarcie zaprzeczają istnieniu czegokolwiek poza materią. Czy rozumiecie, umiłowani, że jeśli poza wszechświatem materialnym nie ma niczego, to nie może być wyższych zasad? I żadnego poszukiwania, sięgania po te zasady i wyrażania ich w społeczeństwie. Tak więc nagle macie bardzo sprytne kłamstwo, jeszcze jedną wersję faktu, że silniejszy ma rację – tylko że teraz nie jest to już oparte na fizycznej sile zdolnej zabijać ludzi, ale nadal bardzo promuje koncepcję, że niektórzy ludzie bardziej niż inni nadają się do rządzenia, i dlatego wy, jako naród, nie powinniście stawiać im czoła. Sięgnijcie po wyższą wizję dla Wielkiej Brytanii Ale mam nadzieję, że dałem wam pewne zręby wizji, że znacznie większa wielkość czeka – tylko czeka, by skapnąć w fizyczną oktawę tego narodu – daleko wykraczająca poza cokolwiek, co widzieliście w Imperium Brytyjskim. Gdyż, moi umiłowani, dlaczego Imperium Brytyjskie upadło? Ponieważ oparte było na sile! A dla każdego działania, jak odkrył jeden z waszych naprawdę wielkich naukowców***, istnieje przeciwstawna reakcja. Więc, umiłowani, czy nie widzicie, że upadek Imperium Brytyjskiego był nieunikniony? Został wbudowany w samą świadomość, która je zapoczątkowała – świadomość, że mamy prawo gnębić inne narody, kraść ich bogactwa naturalne i wykorzystywać je dla naszego własnego zadowolenia oraz poskramiać i zabijać ludzi. Więc ta mentalność oparta na sile wytworzyła siłę przeciwstawną. A, moi umiłowani, jakie było jedno z głównych wydarzeń, które spowodowało, że Imperium Brytyjskie się nie rozpadło, ale przekształciło się w bardziej oświecone społeczeństwo? Czy to nie właśnie, umiłowani, heroiczny wysiłek Gandhiego, który stawił czoło Imperium Brytyjskiemu – nie siłą, ale sięgając po wyższe zasady, dokładnie te wyższe zasady, na których założono naród brytyjski? Bo czyż Gandhi nie opowiedział się za tymi samymi zasadami, za którymi – może nieco inaczej wyrażonymi, ale tymi samymi zasadami – opowiadał się Artur? Umiłowani, jak myślicie, co by się stało, gdyby Gandhi odpowiedział w taki sam sposób na nazistowskie Niemcy? Kiedyś zapytano go, czy uważa, że tyrania taka jak nazistowskie Niemcy mogłaby zostać pokonana przez powstrzymywanie się od przemocy. Odpowiedział, że tak, ale za nieskończenie wyższą cenę.
To prawda. Nawet nazistowskie Niemcy mogłyby zostać pokonane przez powstrzymywanie się od przemocy, ale wymagałoby to znacznie wyższej ceny, gdyż natychmiast zabito by nie tylko jego, ale i każdego jego stronnika. Więc dlaczego Brytyjczycy tego nie zrobili? Dlaczego Imperium Brytyjskie po prostu nie zabiło Gandhiego i jego zwolenników? Czy to nie pokazuje wam, umiłowani, że naród brytyjski ma ukryte przywiązanie do wyższych zasad? Co więc Gandhi zrobił dla narodu brytyjskiego? Czyż nie przypomniał mu, kim naprawdę jest, że Brytyjczycy nie są ludźmi, którzy wierzą w siłę, ale ludźmi, którzy wierzą w zasady? I czy nie z tego powodu Anglicy nie użyli siły przeciw Gandhiemu, ale dobrowolnie zostawili Indie? Widzicie, umiłowani, jeśli chcecie rozmawiać o najwspanialszych chwilach w brytyjskiej historii, to według mnie ta chwila była jedną z największych. Bo wtedy Brytyjczycy powiedzieli: "Oddalimy się od >>zasady silniejszy ma rację<< i używania fizycznej siły. Wzniesiemy się wyżej". I czy nie widzicie, umiłowani, że gdyby można było ożywić ten trend, gdyby ludzie bardziej to sobie uświadamiali, to społeczeństwo brytyjskie mogłoby się zmienić w mgnieniu oka. A wy nie moglibyście uwierzyć w zmianę świadomości, która mogłaby zajść. Czy to brzmi ekscytująco, umiłowani? Tak, bo ja jestem pełen entuzjazmu! Ponieważ widzę ten potencjał, że jest tu, gotowy przejawić się w każdej chwili. Więc proszę was, byście utrzymywali tę wizję, opowiadali o niej innym, gdy zechcecie. Ale przede wszystkim utrzymujcie ją w swoim umyśle i nie pozwólcie sobie wpaść w negatywne trendy, beznadzieję, rozpacz. Moi umiłowani, zestrójcie się z Rzeką Życia. Zanurzcie się w nią i uczcie się chodzić po tej ziemi jako otwarte drzwi dla przepływu Rzeki Życia, by ta energia mogła płynąć przez was i wypływać na zewnątrz. Gdyż, moi umiłowani, dlaczego chcieliśmy, byście przyjechali na tę konferencję? Właśnie dlatego, że to miejsce jest centralnie położone, ale także dlatego, że jest to dawne miejsce mocy. Nad tą ziemią jest faktycznie miejsce mocy, ośrodek duchowej mocy. Właśnie dlatego jej sprzeniewierzenie wystąpiło w Chatsworth House****, gdzie królowie spotykali się na tajnych naradach. Gdyż czuli światło i zbiegali się do niego, myśląc, że zdołają je ukraść. Ale, moi umiłowani, nie mogą stale żywić się mocą ludzi. Dlatego proszę was, byście utrzymywali tę wizję przełomu w Wielkiej Brytanii. A ci z was, którzy pochodzą z innych narodów, zachowywali tę samą wizje przełomu w swoich narodach. Gdyż muszę powiedzieć wam, że wiele narodów na tej Ziemi ma potencjał na przełom i spełnienie swej unikalnej misji oraz ustanowienie własnego, unikalnego przykładu. Gdyż z pewnością, moi umiłowani, tak jak w tej epoce nie ma być tylko jednego Chrystusa, tak nie ma być tylko jednego narodu, który pokaże oddanie wyższym zasadom. Jest wiele innych narodów w Europie, w Stanach Zjednoczonych, w Ameryce Południowej i gdzie indziej, które mają ten potencjał na odejście od starej świadomości i przejście do nowej, poszerzonej świadomości, że materializm umarł i stare dogmaty religijne umarły. Ale to nie znaczy, że umarły i wyższe zasady albo duchowość jako taka, bo możemy wyjść poza stare i sięgnąć po nowe.
Moi umiłowani, wiem, że spowodowałem przepełnienie waszych kielichów, ale jestem bardzo wdzięczny za waszą chęć bycia tutaj, za waszą chęć pozwolenia na mówienie. Gdyż stanowicie krytyczną masę, tak że gdy mówię te słowa, mogą one zostać zakotwiczone na planie fizycznym poprzez wasze cztery niższe ciała. A to jest bardzo ważne dla pracy, którą chcemy wykonać na tej konferencji i w Wielkiej Brytanii, i systematycznie w Europie. Gdyż, umiłowani, Wielka Brytania jest częścią Europy, o czym później powie Saint Germain. Więc dziękuję wam wdzięcznością mego serca.
* Przed dyktandem przy dźwiękach muzyki klasycznej uczestnicy obejrzeli obrazy wszechświata z badań NASA.
powrót do działu Żywe Słowo Copyright © 2007 by Kim Michaels |