![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: Co się dzieje, gdy terrorysta umiera? Czy doświadcza drugiej śmierci? |
|
UWAGA: Odpowiedzi udzielono w październiku 2006 r. w czasie konferencji Shangra-la w Montanie. Odpowiedź Jezusa: To, co dzieje się z osobą, która dopuściła się takich potworności, zależy od stanu świadomości tej osoby. I nie chodzi tu o stan świadomości, jaki ta osoba miała w chwili popełniania tego czynu, ale o długotrwały stan świadomości, stan jej duszy, jej duchowy rozwój. Moi umiłowani, pragnę, byście rozumieli, że koncepcja drugiej śmierci nie jest ściśle związana z takimi czynami. Druga śmierć ma miejsce wtedy, gdy istota spędziła wystarczająco dużo czasu w świecie materialnym. Ta ilość czasu nie jest koniecznie absolutna, to znaczy niekoniecznie jest taka sama dla każdej osoby. Ma związek z poziomem, jaki osoba, albo potok życia, miała przed upadkiem. To zadecyduje o tym, ile czasu dostanie ta osoba, zanim będzie musiała wrócić na ścieżkę prowadzącą w górę. Więc kiedy osoba dostała pewien czas, to może robić na Ziemi, co tylko chce. I choć popełniła pewne potworności, niekoniecznie musi natychmiast po zakończeniu wcielenia doświadczyć drugiej śmierci czy stanąć na sądzie ostatecznym. Jeśli takiej osobie pozostał jeszcze czas, to zostanie ona skonfrontowana z duchową realnością swoich czynów, by miała sposobność spojrzenia na te czyny spoza filtra, przez który patrzyła na świat, będąc we wcieleniu. Czyli, innymi słowy, osoba może spojrzeć na swoje czyny bez duchowej ślepoty, która spowodowała popełnienie tych czynów. Dlatego ten potok życia może uzyskać sposobność wzniesienia się w świadomości, może nawet nawrócenia się i zapoczątkowania ścieżki w górę z dala od przemocy. Jednak, oczywiście, są tacy terroryści, którzy popełniają okropności właśnie dlatego, że są przy końcu swojego czasu i czują to podświadomie. Dlatego kruszą swoją świadomość i utwardzają serce w prawie niezgłębionym stopniu. Przykładem takiego potoku życia był Adolf Hitler, który stał się tak zatwardziały i który wiedział, że jego czas wkrótce się skończy, że kiedy był we wcieleniu, zupełnie nie zważał na skutki swoich czynów i był całkowicie zdeterminowany, by robić to, co tylko, jak to mówią, mu się żywnie podoba. To dotyczy także niektórych terrorystów, ale nie większości. W rzeczywistości wielu z nich to naprawdę duchowe potoki życia, które skierowano w czarno-białe myślenie, będące przyczyną wszelkiego terroryzmu, przemocy i innych okropności. Widzicie, umiłowani, kiedy patrzycie na czyn, to możecie powiedzieć: "To jest zły czyn", ale muszę wam powiedzieć, że w większości przypadków -- w znacznej większości przypadków -- złe czyny nie są popełniane przez złe istoty. Popełniane są przez istoty, którym zasugerowano świadomość dualizmu, czarno-białą świadomość lub nawet w niektórych przypadkach szarą świadomość, szare myślenie. Więc nie widzą one jasno realności swoich czynów lub ich konsekwencji. W przypadku terrorystów często zdarza się, że dostają sposobność spotkania się ze swoimi ofiarami. Na przykład, umiłowani, terroryści, którzy skierowali samoloty na wieże World Trade Center, rzeczywiście dostali sposobność spotkania się z większością dusz zmarłych, z większością dusz, które zostały zabite w tym wydarzeniu. Dostali szansę pracowania nad wzajemnym zrozumieniem, by mogli się zrozumieć, i dzięki temu wznieść ponad zewnętrzne różnice i wzajemnie sobie wybaczyć. Tak, w wielu przypadkach niektóre dusze nie są w stanie w pełni uznać tego, co zrobiły. Kiedy uświadomią sobie, że zabiły tak wielu ludzi, są tym tak zszokowane, że nie są w stanie się z tym uporać, i uciekają od realności tego, co zrobiły, gdyż inaczej zostałyby zniszczone emocjonalnie, a przynajmniej tak czują. Więc nie każdy może odpowiedzieć na taką sposobności. Ale muszę wam powiedzieć, że w świecie duchowym nastąpiło wielkie pojednanie między ofiarami a sprawcami wydarzenia z 11 września. I dla rozwoju tej planety byłoby nadzwyczaj pomocne, gdyby ci, którzy w tych wydarzeniach stracili członków rodziny lub przyjaciół, także pracowali nad przebaczeniem i zrozumieniem, by mogli wymazać wciąż istniejące zapisy. Gdyż, moi umiłowani, mogę zapewnić was, że większość ludzi, którzy zginęli, zdobyła się na przebaczenie, zrozumiała, że lepiej będzie dla Ziemi, lepiej będzie dla sprawy pokonania terroryzmu, jeśli przebaczą. Gdyż przywiązując się do krzywd i ran, tylko by wzmocnili dualistyczną walkę, która jest prawdziwą przyczyną terroryzmu. Gdyż, jak wyjaśniłem w moim dyskursie na temat wojny w Iraku i w komentarzu do wydarzeń 11 września, to dualistyczna walka spowodowała to wydarzenie. Dlatego ludzie uwikłani w to wydarzenie, po obu stronach, zostali w nie po prostu uwikłani. Oni wszyscy są ofiarami, powiedzmy, dualistycznej świadomości. A ci, którzy dziś nadal toczą tę walkę, też są ofiarami. Jedynym sposobem na faktyczne przerwanie tego cyklu jest to, by ludzie na Zachodzie -- którzy mieszkają w krajach położonych poza krajami Bliskiegogo Wschodu -- wznieśli się ponad krzywdy i postanowili przebaczyć, by mogli wycofać moc z dualistycznych sił i dualistycznej walki.
powrót do sekcji powrót do działu Jezus odpowiada na pytania Copyright © 2007 by Kim Michaels |