![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: To jest dwuczęściowe pytanie. Pierwsza część to rok 2012. Mówiło się o nim na tej witrynie i wielu członków wspólnoty New Age uważa go za ważną datę. Wydaje się, że ta witryna prezentuje opinię, iż do tego czasu bardzo ważne jest, by krytyczna masa ludzi obudziła się i spróbowała przywdziać swoje Chrystusowe ja. Nie wiem, czy tak się dzieje, ale czy powinniśmy coś robić, by obudzić ludzi, czy to czas, by krzyczeć
z dachów? I co powinniśmy robić, by budzić ludzi, jeżeli o to chodzi? |
|
UWAGA: Odpowiedzi udzielono 19 maja 2007 r. w czasie konferencji Shangra-la w Irlandii. Odpowiedź Jezusa: Co jest tak wspaniałego w byciu w niebie? [Śmiech]. Nie docenicie tego w pełni, dopóki tu się nie znajdziecie. Ponieważ mogę zapewnić was, że nie ma żadnego sposobu, by przekazać ludziom na Ziemi, jak to jest być w niebie. Ale mogę zapewnić was, że w niebie nie ma żadnego przeciętnego dnia, gdyż każdy dzień jest nowy -- nowy dzień chwały i radości, większego zrozumienia tajemnicy życia, którą jest Bóg, którą jest nasz własny zindywidualizowany Byt. Więc widzicie, moi umiłowani, w niebie jest stały wzrost, stale powiększająca się radość. I to jest najtrudniejsze do zrozumienia dla ludzi na Ziemi. Dlatego właśnie, moi umiłowani, tak wielu grzęźnie na pewnym poziomie, nawet chrześcijanie, którzy nie mogą zrozumieć, że ja, Jezus, zmieniłem się i że nie żyję zgodnie ze zdaniem z Biblii: "Jezus Chrystus -- ten sam wczoraj, dziś i na wieki". Widzicie, moi umiłowani, to jest po prostu ego, które chce wziąć niebo i zamknąć je w pudełku, gdyż dopóki to pudełko jest zamknięte, dopóty ego czuje, że ma wszystko pod kontrolą. Aż, oczywiście, drugie prawo termodynamiki zaburzy poczucie ego, że wszystko kontroluje. Co do pierwszej części pytania, to z pewnością powinniście coś robić. Ale musicie zrozumieć, moi umiłowani, że to, czego naprawdę pragniemy, byście robili, to żebyście Byli tymi, kim jesteście -- byście pozwalali waszemu światłu świecić. Toteż nie wychodźcie z zamiarem, że musicie obudzić ludzi, że musicie uratować Ziemię, że musicie uniknąć tego albo tamtego nieszczęścia. Zamiast tego wyjdźcie z poczuciem radości -- że znaleźliście odpowiedzi na wasze pytania o życiu. Że znaleźliście poczucie celu i sens, poczucie radości, którego wcześniej nie znaliście -- kiedy myśleliście, że życie nie miało żadnego celu albo kiedy nie znaliście tego celu. Wyjdźcie i promieniujcie tym pokojem i tą radością. Gdyż, moi umiłowani, rzeczywiście prawdą jest, że są pewne cykle i że pewne zdarzenia mogą zajść przed rokiem 2012. Ale najlepszy sposób, by obudzić ludzi, to pokazać im, że jest większa radość w chodzeniu ścieżką duchową, niż w prowadzeniu materialistycznego życia. Widzicie, moi umiłowani, w przeszłości, kiedy świadomość była dużo bardziej gęsta, proroctwa o światowych zdarzeniach i nieszczęściach miały inny cel, niż mają dzisiaj. Wtedy świadomość była tak gęsta, że dosłownie wielu ludzi ugrzęzło na pewnym poziomie świadomości i nie mogli być obudzeni, jeśli nie zatrzęsło się nimi tak silnie, że dosłownie przestraszyli się w umyśle, że tak powiem --- przestraszyli się w swych mentalnych klatkach -- i dlatego ponownie przeszacowali swoje życie oparte na strachu. I chociaż nie mamy żadnego pragnienia, by promować strach, to muszę powiedzieć wam, że czasami wygłaszaliśmy straszne proroctwa, ponieważ wiedzieliśmy, że jedyny sposób na obudzenie ludzi, to dać im możliwie najbardziej ponury obraz sytuacji. Oczywiście, my nie stworzyliśmy strachu -- to ludzie stworzyli strach w swych własnych istotach. Wiedzieliśmy, że tak będzie. Ale jednak wygłaszaliśmy proroctwa, ponieważ wiedzieliśmy, że lepiej, by ludzie zostali obudzeni przez strach niż wcale. Ale dziś mamy pragnienie, by zobaczyć, jak ludzie posługują się proroctwem bez jakiegokolwiek strachu. I dlatego poszukujemy najbardziej duchowo dojrzałych ludzi, którzy wznieśliby się ponad strach i zdali sobie sprawę z tego, że tak, 2012 to ważny cykl -- zakończenie cyklu. I że mogą zajść pewne wydarzenia, gdyż jak powiedziała Maryja, jeśli ludzie nie zrozumieją, że istnieje związek między ich świadomością a fizycznymi warunkami na Ziemi, to wtedy będą musieli być obudzeni przez fizyczne nieszczęścia, które wyrobią w nich poczucie, iż na Ziemi nie można liczyć na to, że coś będzie trwało wiecznie. Toteż pragniemy, by ci z was, którzy są otwarci na te nauki, najpierw szukali królestwa Bożego. Szukajcie królestwa radości i pokoju w sobie, a potem idźcie w świat i dzielcie się tą radością i pokojem. To nie znaczy, że nie możecie dać ludziom proroctwa, jeżeli wyczujecie, że tego potrzebują. Ale nie wychodźcie z poziomu strachu. Wychodźcie ze stanu realizmu. I wtedy pokazujcie im, że nawet jeśli rozpoznajecie rzeczywistość sytuacji, to możecie znaleźć pokój i radość na drodze duchowej, ponieważ wiecie, że jesteście więcej niż ciałem fizycznym. Jesteście istotą duchową, która jest wolna -- wolna, ponieważ spojrzeliście poza zewnętrzne warunki. Więc tak, idźcie i wykrzykujcie posłanie z dachów. Uczcie się od moich uczniów sprzed 2 000 lat. Gdyż co oni krzyczeli z dachów? Cóż, oni powtarzali posłanie, które głosiłem wiele razy: "Królestwo Boże nadchodzi!". To znaczy, że królestwo Boże to stan świadomości, którego możecie doświadczyć właśnie teraz. By wejść do królestwa niebieskiego, nie musicie czekać, aż wasze ciało umrze. Do królestwa niebieskiego możecie wejść już teraz, gdy jesteście w ciele fizycznym. To jest prawdziwe posłanie, które zawsze próbowaliśmy rozpowszechniać. Ale oczywiście, to musi być przystosowane do stanu świadomości ludzi. Choć w tym wieku możecie bardziej podnieść rozumienie ludzi do poziomu radości i pokoju ścieżki -- a nie poziomu strachu, cierpienia i strasznych proroctw. Na pewno są ludzie, którzy potrzebują kija, ale bardziej szukamy takich, którzy nie potrzebują kija, ponieważ zdali sobie sprawę z tego, że w życiu jest coś więcej. To radość, którą możecie znaleźć, kiedy jesteście skłonni spojrzeć poza zewnętrzne warunki. Wiec znajdźcie tę radość w sobie, a potem po prostu dzielcie się nią z innymi. Kiedy znajdziecie tę radość, wtedy poczujecie wewnętrzne kierownictwo i będziecie wiedzieć, jak indywidualnie możecie pomóc innym w ich indywidualnych sytuacjach i stanie świadomości. Gdyż nie ma jednego posłania, które pasowałoby dla wszystkich ludzi. A to możecie poznać tylko z wewnątrz, opierając się na tym, kim jesteście, jaki jest wasz płomień, którym możecie dzielić się z innymi.
powrót do sekcji powrót do Pytań Copyright © 2007 by Kim Michaels |