PYTANIA:

Pytania o Boga
Królestwo duchowe
Pytania Jezusa
Tożsamość Jezusa
Życie Jezusa
Nauki Jezusa
Jezus dziś
Wczesne chrześcijaństwo
Współczesne chrześcijaństwo
Fakty biblijne i ich interpretacje
Tradycyjne nauki duchowe
Współczesne nauki duchowe
Duchowi nauczyciele przeszłości
Nowi nauczyciele duchowi
Progresywne objawienie i channeling
Ogólnie o religii
Praktyki religijne
Dobro i zło
Dusza
Ogólnie o psychologii
Uzdrawianie problemów psychologicznych
Ogólnie o rozwoju duchowym
Posługiwanie się narzędziami duchowymi
Chodzenie ścieżką duchową (ogólnie)
Ścieżka do Chrystusostwa
Przezwyciężanie ego
Życie praktyczne
Ogólnie o ludzkich związkach
Miłość i seksualność
Sprawy planetarne
Przepowiednie
Różne
O tej witrynie

Pytanie: Jezusie, kiedy byłeś esseńczykiem, uczyłeś, że to jest złe jeść zwierzęta, dlaczego teraz mówisz, że to jest w porządku jeść mięso w umiarkowanych ilościach. Czy nie mówiłeś, jak to jest zapisane w Świętej Ewangelii esseńczyków, kiedy byłeś esseńczykiem, że wszyscy, którzy jedzą mięso, narażają się na potępienie i idą do piekła? Czy nie byłoby najlepiej jeść surową żywność, który to pokarm występuje w najbardziej naturalnym stanie?
Bambi


Odpowiedź Jezusa:

Porównaj zdanie, które cytujesz, z oficjalnymi Ewangeliami. Ja faktycznie powiedziałem:

Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym (Mt 7: 15).

Tylko to jedno zdanie demonstruje, że nie miałem na myśli przede wszystkim fizycznej diety ludzi, ale ich duchową dietę. To jest ciągle przedmiot mojej zasadniczej troski.

Także zobaczysz w Ewangeliach, że jadłem posiłek paschalny, który zawierał jagnię. Że pomnożyłem bochenki i ryby oraz pomogłem uczniom łowić ryby. Więc nie byłem ściśle wegetarianinem, ale i nie zachęcałem swoich uczniów, by kiedykolwiek jedli mięso jakiegokolwiek rodzaju.

2 000 lat temu większość ludzi nie jadła dużo mięsa. Ich dieta była głównie wegetariańska, ponieważ ich po prostu nie było stać na to, by jeść dużo mięsa. To się zmieniło i dzisiejsze społeczeństwo Zachodu może sobie pozwolić na jedzenie dużych ilości mięsa. W rezultacie większość współczesnych ludzi je dużo więcej mięsa niż jest to wskazane z duchowego punktu widzenia lub nawet ze zdrowego, fizycznego punktu widzenia. Więc ja naprawdę zachęcam każdego, by jadł mniej mięsa.

Jednakże naprawdę nie zalecam jakiejkolwiek krańcowości w diecie. Dieta danej osoby to bardzo indywidualna sprawa. Dlatego powinnaś podążać za wskazaniami twego Chrystusowego ja i sygnałami płynącymi z ciała.

Jednym z tematów na tej witrynie jest to, że ludzie zeszli do niższego poziomu świadomości, w którym wpadli w pułapkę relatywizmu umysłu cielesnego. Ten relatywizm często powoduje, że ludzie wpadają z jednej względnej skrajności w przeciwną. Innymi słowy, ktoś może zdawać sobie sprawę z potrzeby zachowywania zdrowej diety, ale potem przejmuje się tym za bardzo i zmusza się do diety, która jest niezbilansowana lub nawet niezdrowa.

Na przykład, uważam, że dieta oparta na surowym pokarmie, jest niewłaściwa dla większości ludzi, ponieważ w takiej diecie trudno jest zapewnić wystarczającą różnorodność pokarmów. Żeby mieć taką różnorodność, powinnaś włączyć pokarmy, które mogą być jedzone dopiero po ugotowaniu.

Nie mówię, że nikt nie powinien być na surowym pożywieniu lub diecie wegańskiej. Mówię, że ludzie nie powinni być na takich dietach z powodów, które nazwałbym filozoficznymi lub zewnętrznymi. Innymi słowy, słuszna troska o zminimalizowanie cierpienia zwierząt nie powinna być decydującym czynnikiem przy wyborze diety wegetariańskiej czy witariańskiej. Tym, co powinno być zasadniczą troską, jest intuicyjny wgląd, który przychodzi od Chrystusowego ja danej osoby. Czyli że bardziej powinno się troszczyć o Chrystusostwo niż o dietę.

Jeśli zdobędziesz wgląd, by jeść surowe potrawy lub być na diecie wegańskiej, wtedy wszelkimi sposobami idź za tym. Jednakże, proszę, zrozum, że nie każdy będzie miał ten sam wgląd. Innymi słowy, jeśli dostaniesz wgląd, że to jest właściwe dla ciebie, by być na pewnej diecie, to, proszę, nie zacznij myśleć, że to jest dobre dla każdego. I, proszę, nie decyduj, że musisz być na takiej diecie na zawsze. Bądź wrażliwa na sygnały z twojego ciała i twojego Chrystusowego ja. Wielu ludzi zmusza się do pozostawania na jakiejś diecie znacznie dłużej niż to konieczne, przez co w pewnych przypadkach szkodzą swemu ciału.

Naprawdę zgadzam się, że byłoby lepiej, zarówno z powodów duchowych, jak i zdrowotnych, by jeść pokarm tak naturalny, jak to tylko możliwe. Jednakże, jeszcze raz, trzeba zachować równowagę. Jest wiele krajów na świecie, gdzie ludzie jedzą pokarm, który jest całkiem naturalny, choć z powodu niższych standardów higienicznych pełen bakterii i dlatego niezdrowy. Z drugiej strony – ilość chemikaliów używanych w wielu uprzemysłowionych krajach jest oczywiście niewłaściwa i wielu ludzi wystawia to na niebezpieczeństwo, zarówno zdrowia duchowego, jak i psychicznego.

Przewiduję, że w nadchodzących dziesięcioleciach naukowcy zaczną zdawać sobie sprawę z tego, że ilość chemikaliów w pożywieniu stwarza ogromne niebezpieczeństwo dla zdrowia publicznego. Dlatego przewiduję, że nastąpią duże zmiany w sposobie uprawy, transportu, przechowywania i przygotowywania żywności w krajach uprzemysłowionych.

Pozwól mi także powiedzieć, że ja nigdy nie byłem formalnie esseńczykiem i nie zajmowałem żadnego oficjalnego stanowiska w esseńskiej społeczności. Byłem stowarzyszony z esseńczykami i miałem nadzieję, że posłużą oni jako baza dla rozprzestrzeniania moich nauk. Niestety, społeczność esseńska nie była w stanie wyjść poza tendencję do doprowadzania rzeczy do skrajności. Jedną taką tendencją było naleganie na dietę i sposób życia, które były po prostu zbyt niezrównoważone dla większości ludzi. Innym przykładem było ich marzenie, że Mesjasz poprowadzi Żydów do militarnego powstania przeciw Rzymianom. Ponieważ ja nie żyłem zgodnie z ich oczekiwaniami co do Mesjasza, to w większości odrzucili mnie i nie spełnili moich nadziei. Dlatego nie uważam siebie za esseńczyka.

Widzisz, moją podstawową misją było pomóc ludziom odkryć uniwersalną ścieżkę, która prowadzi do świadomości Chrystusowej. To jest wewnętrzna ścieżka i usiłowałem opisać ją w sposób uniwersalny, w obrębie kultury, w której się pojawiłem. Nie ustanowiłem żadnych zewnętrznych wymagań, które utrudniłyby ludziom zaakceptowanie tej ścieżki. Nie wymagałem, by ludzie podążali za pewną dietą czy stawali się żydami, zanim mogli zostać chrześcijanami lub być obrzezani. To są zewnętrzne czynniki i chociaż dieta z pewnością może wpłynąć na szybkość twego duchowego wzrostu, to ważniejsze jest podążanie wewnętrzną ścieżką do Chrystusostwa, niż stosowanie się do zewnętrznych zasad lub rytuałów.

 


Copyright © 2003 by Kim Michaels