PYTANIA:

Pytania o Boga
Królestwo duchowe
Pytania Jezusa
Tożsamość Jezusa
Życie Jezusa
Nauki Jezusa
Jezus dziś
Wczesne chrześcijaństwo
Współczesne chrześcijaństwo
Fakty biblijne i ich interpretacje
Tradycyjne nauki duchowe
Współczesne nauki duchowe
Duchowi nauczyciele przeszłości
Nowi nauczyciele duchowi
Progresywne objawienie i channeling
Ogólnie o religii
Praktyki religijne
Dobro i zło
Dusza
Ogólnie o psychologii
Uzdrawianie problemów psychologicznych
Ogólnie o rozwoju duchowym
Posługiwanie się narzędziami duchowymi
Chodzenie ścieżką duchową (ogólnie)
Ścieżka do Chrystusostwa
Przezwyciężanie ego
Życie praktyczne
Ogólnie o ludzkich związkach
Miłość i seksualność
Sprawy planetarne
Przepowiednie
Różne
O tej witrynie

Pytanie: Ponieważ Maryja mówiła i Budda, że ścieżka do naszego Chrystusostwa jest ścieżką pracowania nad zmienianiem siebie, przekształcaniem siebie, to czy możesz powiedzieć coś o kruchej równowadze między ścieżką skupiania się na sobie a ścieżką stawania się Chrystusem; skupiania się na sobie, ponieważ chcesz zrealizować więcej ze swego Boskiego potencjału i skupiasz się na sobie w sposób, który czasem może niepostrzeżenie przejść w jakiś negatywny egocentryzm.


UWAGA: Odpowiedzi udzielono 19 maja 2007 r. podczas konferencji Shangra-la w Irlandii.

Odpowiedź Jezusa:

Doskonałe pytanie, które demonstruje, że niemożliwe jest podanie nauki duchowej, która nie mogłaby zostać źle zrozumiana przez dualistyczną świadomość. Dlatego właśnie wciąż kładziemy nacisk na drogę środka, kładziemy nacisk na równowagę, kładziemy nacisk na wychodzenie poza dualizm.

Zaiste, umiłowani, kluczem do rozwiązania tego problemu jest uświadomienie sobie, że ścieżka to stan nieustannej samoobserwacji, gdzie stale obserwujecie siebie i patrzycie, czy stoicie na drodze środka, czy też skręciliście w jedną z dualistycznych skrajności.

I z pewnością nie można tu podać sztywnej i prostej reguły, w rodzaju: "Zawsze powinieneś robić to i to". Gdyż jako dojrzali poszukiwacze duchowi musicie zrozumieć, że ścieżka jest subtelna -- i że im dalej jesteście na ścieżce, tym subtelniejsza się ona staje.

Gdyż, umiłowani, kiedy spojrzycie na kogoś, kto jest seryjnym mordercą, to łatwo widzicie, że taka osoba nie jest na ścieżce duchowej i robi coś w oczywisty sposób nieduchowego. Ale kiedy wyjdziecie poza poziom jawnego, zewnętrznego gwałtu, to trudniej jest rozpoznać delikatną różnicę miedzy dualistycznymi skrajnościami. Więc dojrzewając, uświadamiacie sobie, że musicie wyjść poza to, co nazwałem czarno-białym myśleniem i szarym myśleniem. Stale musicie obserwować, czy nie przyciąga was jedna ze skrajności.

A to wymaga stałej uważności, stałej samoobserwacji. Ale muszę powiedzieć wam, że może nadejść chwila, kiedy przestaniecie być przywiązani do osłaniania swego ego, chronienia indywidualnego poczucia, że to wy wszystko kontrolujecie lub chronienia poczucia, że jesteście na właściwym kursie. Możecie tak się rozwinąć, umiłowani, że zechcecie spojrzeć na wszystko w swojej psychologii i nie opierać się widzeniu prawdy. Ponieważ wiecie, jak wielokrotnie powtarzaliśmy, że Świadomy Ty jest czymś więcej niż zewnętrzna osobowość, niż dualistyczne ja.

Więc kiedy zauważycie coś dualistycznego, to możecie to puścić i cieszyć się większą wolnością niż przedtem. Widzicie, umiłowani, rzeczywiście jest prawdą, że jest taki etap na ścieżce duchowej, kiedy musicie skupiać się przede wszystkim na sobie, odkrywając belkę w swoim oku i usuwając ją, tak byście mogli uzyskać pewne poczucie wewnętrznego pokoju i jasności. Gdyż dopóki prawdziwie nie pomożecie sobie, jak będziecie mogli pomóc innym?

Jednak kiedy uzyskacie pewne poczucie pokoju, to staniecie przed delikatnym pytaniem, czy możecie dalej rozwijać się na ścieżce bez pomagania innym lub planecie jako całości.

Ale, umiłowani, nawet to może stać się pułapką zastawioną przez ego. Gdyż widzieliśmy, jak niektórzy z naszych bardziej dojrzałych studentów i uczniów tak głęboko wpadli w pułapkę koncentrowania się na zbawianiu świata, pomagania innym ludziom, rozpowszechniania nauk lub działania w jakiejś organizacji duchowej, że powiedzieli: "Już nie muszę przyglądać się swojej psychologii. Z pewnością jestem ponad tym. Zrealizowałem na ścieżce duchowej to, co miałem zrealizować".

Więc, znów, nie ma jednego, stałego sposobu robienia właściwej rzeczy. Nie można podać zewnętrznej reguły. Właściwym sposobem działania jest uświadomienie sobie, że jak długo jesteście w fizycznym wcieleniu, tak długo musicie sięgać po wyższe zrozumienie siebie i ścieżki duchowej, musicie chcieć przekroczyć siebie.

Więc w pewnym sensie krótka odpowiedź brzmi: Bez względu na swój obecny poziom świadomości zawsze szukaj wyższego poziomu. Zawsze staraj się przekroczyć siebie. Obserwuj siebie, a potem idź za wewnętrznym wskazaniem, gdy nagle napotkasz zewnętrzną sytuację, gdzie wewnętrznie poczujesz, że musisz tu się czemuś przyjrzeć, że jest tu coś do puszczenia.

To, moi umiłowani, stale czyni dwójka naszych posłańców. I mogę zapewnić was, że jeśli macie bałwochwalcze myśli, że oni nie są sprawdzani albo że wznieśli się ponad potrzebę uczenia się czegoś i przezwyciężania czegoś we własnej świadomości, to nie zrozumieliście w pełni tego, po co oni są. Oni stale chcą obserwować siebie. A kiedy coś zauważą, to pracują nad tym i puszczają. I to samo wy musicie mieć -- tę chęć do obserwowania tego, co się pojawia. Czasem to może być wasza własna świadomość, czasem to może być coś, co przejęliście ze świadomości masowej.

Ale dopóki jesteście w fizycznym wcieleniu, dopóty musicie przekraczać siebie. Albowiem tylko ci, którzy stale przekraczają siebie, mogą osiągnąć taki poziom samotranscendencji, że trwale przekroczą królestwo materialne.

 

Copyright © 2007 by Kim Michaels