![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: Mistrzowie mówią, że cierpienie nie jest konieczne, ale mówią też, że nie powinniśmy oczekiwać, żeby było łatwo -- nie jest to sprzeczność? |
|
UWAGA: Odpowiedzi udzielono 19 maja 2007 r. podczas konferencji Shangra-la w Irlandii. Odpowiedź Jezusa: Sprzeczność może być tylko w dualistycznej świadomości. A dualistyczna świadomość może uznać jakiekolwiek zdanie za sprzeczne z innym zdaniem. Linearny umysł zawsze będzie tak postępować i zawsze tak postępował. Cierpienie nie jest konieczne, ponieważ cierpienie pochodzi z przywiązania. To, co utrudnia chodzenie ścieżką, to wasze przywiązania. Więc w pewnym sensie moglibyście -- gdybyście chcieli puścić swoje przywiązania -- chodzić ścieżką bez jakiegokolwiek cierpienia. Kiedy mówimy, że ścieżka nie jest łatwa i że nie powinniście oczekiwać, żeby była łatwa, to dlatego, że jesteśmy praktycznymi realistami, którzy rozumieją -- z naszego własnego doświadczenia -- że to jest prawie niemożliwe, by puścić wszystko naraz. Dlatego wszyscy musieliśmy iść stopniową ścieżką. Wszyscy musieliśmy iść krok za krokiem i pojedynczo odrzucać pewne ograniczenia, by zachować jakieś poczucie ciągłości. Ale trudności na ścieżce pochodzą z waszej niezdolności -- albo w pewnych przypadkach niechęci -- zobaczenia tego, co potrzebujecie zobaczyć, by odrzucić jakąś konkretną iluzję. I wiemy -- znowu z własnego doświadczenia -- że trudno jest zobaczyć to, czego nie możecie zobaczyć. I dla wielu z was to się nie różni od mojej sytuacji, kiedy byłem we wcieleniu. Kiedy jesteście we wcieleniu, jesteście wewnątrz waszej bieżącej klatki mentalnej. I zawsze trudno jest patrzeć na waszą własną sytuację spoza tej klatki. Dlatego, nawiasem mówiąc, potrzebujecie wskazówek od duchowych nauczycieli, od innych ludzi i nauk duchowych. Jednak możecie dosłownie dojść do takiego stanu poddania się, gdzie nawet jeśli są trudne fazy waszej ścieżki, nie powodują one cierpienia. Innymi słowy, fizyczna oktawa, materialne królestwo jest gęste. Niełatwo jest iść ścieżką duchową w gęstości świadomości zbiorowej. Jednak kiedy osiągniecie pewien stan poddania się, trudności, które napotkacie, nie spowodują cierpienia. A to dlatego, że zrobiliście to, o czym Maryja mówiła wczoraj -- poddaliście wasze oczekiwania, poddaliście wasze warunki. Moi umiłowani, jest wielu ludzi, którzy znajdują ścieżkę duchową i zdają sobie sprawę z tego, że aby iść ścieżką, muszą zrobić coś, co uważają za ofiarę. Ponieważ muszą zrezygnować trochę z ich starego stylu życia, z kilku spraw, w których świat się pławi, takich jak: alkohol, narkotyki, gonitwa za dobrami materialnymi i dużo innych rzeczy, które oddalają was od ścieżki duchowej. Toteż ludzie stają się entuzjastyczni i rezygnują z kilku z tych rzeczy. Ale nadal czują, że w ten sposób złożyli ofiarę. Dlatego ich ego oszukuje ich, tak że budują subtelne oczekiwania, że kiedy złożą ofiarę na ścieżce albo poświęcą coś dla Boga, to od tego momentu wszystko powinno być łatwe. I Bóg powinien po prostu utorować drogę dla nich tak, aby więcej nie spotkali żadnego wyzwania albo trudności. To, oczywiście, ego próbuje zwieść ludzi i skłonić ich do budowania nierealistycznego oczekiwania, które jest gwarancją rozczarowania, tak że zniechęcą się i przestaną iść ścieżką. Albo nawet wpadną w gniew, jak niektórzy robią, czując, że konkretna organizacja lub konkretny nauczyciel złożyli im puste obietnice. I dlatego ich ego skłania ich do porzucania ścieżki. Więc, moi umiłowani, kiedy porzucicie wasze warunki, to nie będziecie mieć żadnych oczekiwań co do ścieżki. Wtedy jak coś, co się będzie mogło wam przydarzyć, będzie mogło spowodować wasze cierpienie? Gdyż widzicie, moi umiłowani, cierpienie jest spowodowane przez psychologiczny stan, który powoduje, że emocjonalnie i mentalnie buntujecie się przeciw temu, czego doświadczacie w świecie fizycznym. Zobaczcie, że wielu ludzi, którzy napotkali wielkie fizyczne trudności, uzyskali stan poddania się i pokoju, gdzie zaakceptowali warunek i zaakceptowali to, że mogą -- nieważne jak trudne były zewnętrzne warunki -- wykorzystać sytuację jak najlepiej i jeszcze mieć radosne życie. Popatrzcie na niektórych ludzi upośledzonych fizycznie, np. siedzących w wózku inwalidzkim. Wielu ludzi w takiej sytuacji popada w depresję, ale niektórzy wznoszą się ponad to i stają się radośni i pogodzeni z sytuacją, robiąc z niej najlepszy możliwy użytek. Więc widzicie, że cierpienie nie jest spowodowane przez zewnętrzny warunek, ale przez wewnętrzny psychologiczny stan buntowania się przeciw zewnętrznemu, fizycznemu warunkowi. I dlatego, jak próbowaliśmy wyjaśnić to w ostatnich dniach -- zarówno Patryk, jak i Maryja, i Saint Germain -- że kiedy jesteście na ścieżce duchowej, to zrobilibyście dobrze, porzucając wasze zewnętrznych warunki i oczekiwania na temat tego, jak powinna wyglądać ścieżka. Gdyż jako ludzie duchowi powinniście wiedzieć, że fizyczne królestwo jest gęste, że świadomość zbiorowa jest gęsta. Więc nie powinniście oczekiwać, że kroczenie ścieżką będzie łatwe i wolne od kłopotów. Jednak na pewno nie powinniście wpadać w przeciwległą skrajność myślenia, że aby być duchowymi, musicie cierpieć -- i wejść na górę boso, ponieważ to spłaci wasze grzechy, gdyż Bóg jest tym bardziej zadowolony, im bardziej cierpicie. Tak więc im bardziej cierpicie, tym więcej grzechów wam przebaczy. Znowu, jest Droga Środka. I kiedy znajdujecie Drogę Środka, to będziecie mogli pokonać wszystkie trudności i zachować radość. To jest to, co widzicie u ludzi, którzy zaangażowali się w zorganizowanie tej konferencji, zarówno u naszych posłańców, jak i tej osoby z Irlandii, która niosła największy ciężar praktycznych przygotowań. I kiedy postanowicie spotkać wszystkie wasze trudności z radością i będziecie chętni je przekroczyć, wtedy trudności nie będą tak trudne. To są po prostu zdarzenia w fizycznym królestwie. A wy wykraczacie poza nie, ponieważ macie jasną wizję waszego celu. Wiecie, gdzie chcecie pójść, i to nie jest sprawa myślenia, że możecie tam pójść tylko wtedy, gdy nie bedzie żadnych przeszkód. Wiecie, że będą przeszkody i że to jest po prostu sprawa pokonywania ich, wykraczania poza nie, wznoszenia się ponad nie, przechodzenia przez nie – tak, byście znaleźli radosną ścieżkę, która jest niezależna od zewnętrznych warunków, ponieważ wasza radość będzie pełna.
powrót do sekcji powrót do działu Jezus odpowiada na pytania Copyright © 2007 by Kim Michaels |