PYTANIA:

Pytania o Boga
Królestwo duchowe
Pytania Jezusa
Tożsamość Jezusa
Życie Jezusa
Nauki Jezusa
Jezus dziś
Wczesne chrześcijaństwo
Współczesne chrześcijaństwo
Fakty biblijne i ich interpretacje
Tradycyjne nauki duchowe
Współczesne nauki duchowe
Duchowi nauczyciele przeszłości
Nowi nauczyciele duchowi
Progresywne objawienie i channeling
Ogólnie o religii
Praktyki religijne
Dobro i zło
Dusza
Ogólnie o psychologii
Uzdrawianie problemów psychologicznych
Ogólnie o rozwoju duchowym
Posługiwanie się narzędziami duchowymi
Chodzenie ścieżką duchową (ogólnie)
Ścieżka do Chrystusostwa
Przezwyciężanie ego
Życie praktyczne
Ogólnie o ludzkich związkach
Miłość i seksualność
Sprawy planetarne
Przepowiednie
Różne
O tej witrynie

Pytanie: Mamy wiele ziemskich celów, a gdzieś na tej witrynie powiedziałeś, że aby osiągnąć świadomość Chrystusową, musimy być gotowi na to, by pozwolić naszym celom umrzeć. Spotkałem człowieka, który, skupiając się w swoim sercu, pytał siebie: "Kim jestem?" i po pewnym czasie odkrył swoją prawdziwą tożsamość w Bogu. Czy powinniśmy, naprzód przed wszelkimi ziemskimi sprawami, czynić coś podobnego, czyli pytać siebie: "Kim jestem?".


UWAGA: Odpowiedzi udzielono 20 maja 2007 r. w czasie konferencji Shangra-la w Irlandii.

Odpowiedź Jezusa:

Rzeczywiście dobrym pomysłem jest pytanie siebie, kim jesteście. Jednak musicie powtarzać to pytanie tylko wtedy, kiedy jesteście w fizycznym wcieleniu. Bowiem, moi umiłowani, kim tak naprawdę jesteście?

Cóż, jesteście tymi, za których się uważacie, a dopóki jesteście w świadomości dualizmu, jak powiedziałem wcześniej, to macie coś, co możecie przekroczyć i stać się czymś więcej. Więc choć nawet dobrze jest pytać siebie: "Kim jestem?" i choć nawet możecie otrzymać odpowiedź, mówiącą, kim jesteście w Bogu, to nie wpadajcie w pułapkę myślenia, że otrzymaliście ostateczną odpowiedź i że teraz już nie musicie pytać.

To przydarzyło się, tak naprawdę, wielu ludziom, którzy uzyskali pewne mistrzostwo duchowe, którzy otrzymali pewną wizję czy kierownictwo. Lecz potem wykorzystali je do myślenia, że teraz wiedzą wszystko, co mieli wiedzieć, bądź, że wspięli się tak wysoko, jak mieli się wspiąć. I tak bez jakichkolwiek złych intencji właściwie stali się fałszywymi nauczycielami, oszukując siebie i wprowadzając innych w myślenie, że osiągnęli oni jakiś ostateczny stan oświecenia czy rozwoju.

Zatem, moi umiłowani, dobrze jest pytać, ale też dobrze jest kontynuować pytanie, bowiem muszę powiedzieć wam, że odpowiedź, jaką możecie otrzymać w tej chwili, jest odzwierciedleniem waszego bieżącego stanu świadomości w tym sensie, że odpowiedź, jaką możecie otrzymać, jest ograniczona otwartością waszych umysłów i serc -- otwartością na otrzymanie odpowiedzi. A więc kiedy otrzymacie odpowiedź, która koresponduje z waszym obecnym stanem świadomości i w pełni tę odpowiedź sobie przyswoicie, to możecie podnieść swoją świadomość. A wówczas jesteście gotowi na otrzymanie nawet wyższej odpowiedzi.

Dlatego wpajam wam, że dobrze jest pytać: "Kim jestem?", lecz musicie dalej o to pytać -- i być realistyczni, rozumiejąc, że dopóki jesteście wcieleni fizycznie, dopóty nie możecie otrzymać pełnej odpowiedzi. Moi umiłowani, jest to głupota tych, którzy wspięli się ścieżką duchową do pewnego poziomu, którzy dokonali wiele zewnętrznych rzeczy i myślą teraz, że wiedzą wszystko -- że wiedzą, kim są, a więc już nie mają w sobie pokory serca, aby kontynuować zadawanie pytania z otwartym umysłem małego dziecka, bycia gotowym na przyjęcie wszelkiej odpowiedzi, która do nich przychodzi.

Zatem pozwolili swojemu ego przyjąć wcześniejszą odpowiedź -- która była odpowiedzią ważną dla poziomu świadomości, jaki mieli, kiedy ją otrzymali -- lecz, którą ich ego przemieniło teraz w klatkę mentalną. I w niektórych przypadkach posłużyli się tym do wywyższenia siebie nad innych lub zgromadzenia naśladowców, którzy teraz czczą ich jak jakiegoś rodzaju guru, który osiągnął jakiś stan ostateczny.

Moi umiłowani, możliwe jest osiągnięcie jakiegoś stanu oświecenia, kiedy jesteście we wcieleniu. Jednak nie dajcie się zwieść myśleniu, że jakakolwiek osoba, która przemierzała Ziemię w ciele fizycznym, osiągnęła najwyższy z możliwych stan świadomości.

Skomentowałem to wcześniej -- że nikt na Ziemi nie jest wcieleniem Boga w pełnym tego słowa znaczeniu. A więc nikt nie ma nad kimkolwiek pełnej, absolutnej władzy.

 

Copyright © 2007 by Kim Michaels