![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: Kochany Jezu, mam pytanie dotyczące kwestii bliźniaczych płomieni dusz. Na Ziemi jest dzisiaj wielu ludzi, którzy uważają, że mają zejść się z bliźniaczym płomieniem swojej duszy, a kiedy go znajdują, są zakłopotani tym, że nie wiedzą, co z tym mają zrobić. Czy mógłbyś, proszę, pomóc nam i przekazać jakieś duchowe zrozumienie właściwych idei i myśli, które winniśmy mieć, jeśli chodzi o tę kwestię. Jak i również jakąś uwagę do przemyślenia w przypadku, kiedy odkrywasz swój bliźniaczy płomień duszy i uznajesz, że nie możecie być razem fizycznie. Dziękuję. |
|
UWAGA: Odpowiedzi udzielono 27 października 2007 r. w czasie konferencji Shangra-la w Anglii. Odpowiedź Jezusa: Cóż, moją radą byłoby: zapomnijcie o bliźniaczych płomieniach – SKOŃCZCIE Z TYM! [Publiczność się śmieje]. A poważniej, moi umiłowani, idźcie za moją radą, by szukać najpierw królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dodane. Widzicie, moi umiłowani, pewnie zauważyliście, że w tej organizacji niewiele mówimy o bliźniaczych płomieniach. A powodem właśnie jest to, że zdaliśmy sobie sprawę, iż nauki o bliźniaczych płomieniach, które przekazaliśmy w poprzednich organizacjach, w rzeczywistości nie przyniosły pożądanych skutków, ale tak naprawdę wywołały u wielu ludzi pewien rodzaj zamieszania. A niektórych nawet odciągnęły od ścieżki duchowej. Widzicie, moi umiłowani, pierwotną intencją, która stała za ujawnieniem koncepcji bliźniaczych płomieni, była chęć pomocy ludziom w zrozumieniu, że są czymś więcej niż fizycznymi ciałami, czymś więcej niż indywidualnymi ja. Jak mówi stare porzekadło: żaden człowiek nie jest wyspą. Więc, aby obudzić ludzi na potencjał rozwoju duchowego, musimy pomagać im dostrzec, że tu na dole nie są oni odosobnieni i samotni, że są częścią czegoś, co jest ponad oddzielnym ja. Wówczas możemy ponownie wzbudzić ich tęsknotę – o której wielu ludzi zapomniało – za zjednoczeniem się z czymś większym od nich samych. Był czas, kiedy ustaliliśmy, że stan świadomości ludzi był wciąż tak niski, iż jedynym sposobem na to, by wielu ludzi mogło się przebudzić, było przedstawienie koncepcji, że gdzieś tam jest ta doskonała druga osoba, która byłaby dla nich doskonałym partnerem. A więc, że tak powiem, próbowaliśmy grać na ludzkim pragnieniu znalezienia doskonałego kochanka, mając nadzieję pomóc ludziom wyjrzeć ponad to i rozejrzeć się za bardziej duchową unią. Dlatego w tej organizacji powiedzieliśmy, że na kwestię bliźniaczych płomieni można spojrzeć z wyższej perspektywy, wychodząc poza bliźniacze płomienie dusz. To znaczy, że waszym prawdziwym bliźniaczym płomieniem jest wasza Obecność JAM JEST i większa istota, z której się wyłoniliście. To dlatego powiedziałem, że wpierw powinniście indywidualnie szukać królestwa Bożego, które jest waszym osobistym, wewnętrznym połączeniem z własną Obecnością JAM JEST. Wówczas dzięki temu wewnętrznemu połączeniu otrzymacie wskazówki co do tego, jak obchodzić się z innymi ludźmi, z którymi według waszych odczuć może łączyć was coś więcej niż zwykły związek dusz. Powiem wam, moi umiłowani, że w Chrystusostwie nie ma reguł. Więc nie ma reguły mówiącej, że jeśli spotykacie drugą osobę, z którą czujecie, że łączy was mocny związek dusz – czy nazywacie ją bliźniaczym płomieniem, czy inaczej – nie ma reguły mówiącej, że musicie z tą osobą mieć fizyczny, seksualny związek. Jest to całkiem możliwe, a w wielu przypadkach nawet wskazane, by trwać w przyjaźni, która przekracza tradycyjne związki seksualne. Bowiem, moi umiłowani, muszę powiedzieć wam, że w wielu przypadkach – kiedy bliźniacze płomienie są przeciwnej płci i schodzą się w związku seksualnym – nie okazuje się to zbyt harmonijne, często dlatego, że bliźniacze płomienie rozwinęły oddzielne osobowości i oddzielną karmę, które będą kolidować. A kiedy dwoje ludzi ma mocne poczucie połączenia, to często czują, że powinni mieć związek jak z bajki, więc stają się bardzo nietolerancyjni w stosunku do wszystkiego, co zakłóca tę iluzję baśniowego związku. Tak więc wiele związków, w których ludzie odczuwali silne połączenie dusz, rzeczywiście kończyło się rozstaniem i to w wielkiej dysharmonii, ponieważ ci ludzie nie potrafili wyjrzeć poza baśniowe wyobrażenie idealnego związku. Który tak naprawdę jest iluzją, ponieważ na Ziemi nie powinniście szukać idealnych związków, bynajmniej nie przed przezwyciężeniem ego. Bo kiedy przezwyciężycie ego, nie będziecie angażować się w związki z potrzeby, jak dopiero co mówiłem, chodzenia i głoszenia prawdy. Otóż, widzicie, moi umiłowani, większość związków na Ziemi opiera się na potrzebie. Oboje partnerzy czują się niepełni, więc oboje angażują się w związek, mając nadzieję, że dostaną coś od swojego partnera i że ich partner w jakiś magiczny sposób uczyni ich kompletnymi oraz przemieni w dopełnioną ludzką istotę. Ale, moi umiłowani, królestwo Boże jest w was, więc jeśli macie być kompletni i pełni, nigdy tacy nie będziecie, dopóki pełni będziecie szukać poza sobą – nawet w drugiej osobie, bez względu na to, czy jest ona waszym bliźniaczym płomieniem czy nie, nigdy jej nie znajdziecie. Bowiem nawet wasz bliźniaczy płomień was nie dopełni. Ponieważ, moi umiłowani, dopełnienie może mieć miejsce jedynie dzięki Chrystusostwu, a Chrystusostwo jest ścieżką indywidualną. Dopóki myślicie, że musicie przejść przez coś czy kogoś poza sobą, aby znaleźć Boga, to cóż, moi miłowani, Boga nie znajdziecie. A więc nieuchronnie będziecie mieć urazę do wszystkiego poza sobą, czemu zaufaliście: do innej osoby, kościoła czy przywódcy politycznego. Więc dążcie do wewnętrznej jedności z waszą Wyższą Istotą, abyście mogli wchodzić w związki z pełnią bezwarunkowej miłości do siebie, abyście nie tęsknili za partnerem, który będzie was kochał po to, byście odczuwali pełnię. W ten sposób możecie wchodzić w swoje związki z partnerem z pozycji dawania. A to znaczy, że możecie wyjść poza związek z jedną osobą i dawać wszystkim ludziom. Albowiem, moi umiłowani, kiedy macie do czynienia z ludźmi dojrzałymi duchowo, którzy wchodzą w związek, nie ujrzycie relacji, gdzie dwoje ludzi staje się tak pochłoniętymi sobą nawzajem, że nie myślą o pomaganiu innym ludziom czy spełnianiu swojej roli w posuwaniu społeczeństwa do przodu. Wspierają się wzajemnie, ale nie zanurzają się w sobie czy swoim związku na tyle, by ich związek sam w sobie stał się celem, a raczej żeby był on środkiem do celu.
powrót do sekcji powrót do działu Jezus odpowiada na pytania Copyright © 2007 by Kim Michaels |