![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: Czy Jezus może powiedzieć, czy te uzdrowienia, które pokazują w telewizyjnych programach ewangelicznych, są uzdrowieniami dokonywanymi przez Ciebie? Czy są prawdziwe? |
|
Odpowiedź Jezusa: Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć ogólnie. Faktem jest, że zarówno ja, jak i inni członkowie Wniebowstąpionego Zastępu pracują z każdym, kto osiąga pewien poziom świadomości Chrystusowej. Dlatego pracujemy z niektórymi ewangelicznymi kaznodziejami i uzdrowicielami, ale nie ze wszystkimi. Nawet jeśli z kimś pracujemy, to niekoniecznie pracujemy z tą osobą cały czas. W kilku miejscach na tej witrynie porównałem ludzki umysł do pokrętła w radioodbiorniku. Obracając pokrętłem, możecie nastroić się na różne stacje i tak samo możecie przekręcić tarczę umysłu, i nastawić się na różne poziomy rzeczywistości. Niektóre z tych poziomów leżą w królestwie duchowym. Kiedy nastrajacie się na te poziomy, stajecie się narzędziem, którym Wniebowstąpiony Zastęp może się posłużyć w mniejszym czy większym stopniu. Jednak możliwe jest także nastrojenie umysłu na niższe poziomy, które nie należą do świata duchowego. Na takich poziomach przebywają niższe istoty i kiedy otwieracie swą świadomość na te poziomy, to możecie stać się narzędziem takich istot. Wyjaśniłem to dokładniej w innym miejscu. Wielu ludzi daje się zwieść temu, że istoty w niższych królestwach nieźle potrafią wytwarzać różne zjawiska, jak mówienie językami czy uzdrowienie. Ewangeliczni chrześcijanie raczej nie zdają sobie sprawy z tego faktu. Wielu z tych chrześcijan wierzy, że wszystko, co robi w czasie swoich nabożeństw, wszystko, co robi w moje imię, pochodzi ze światła. Wierzy, że za każdym razem, gdy pojawia się jakieś zjawisko, musi to być przejaw autentycznej i duchowej rzeczywistości. A niekoniecznie tak jest. Niektóre kościoły ewangeliczne posługują się różnymi metodami, na przykład muzyką rockową, by wprowadzić wiernych w zmieniony stan świadomości. Jak powiedziałem, ludzki umysł przypomina radioodbiornik, który może nastroić się na różne stacje. Dlatego nie jest wcale trudno przekręcić tarczę umysłu i wytworzyć zmieniony stan świadomości. Pozostaje pytanie, czy taka osoba nastraja umysł na królestwo duchowe, czy na niższe. Komuś, kto nie ma pewnej dozy Chrystusowego rozróżniania, będzie bardzo trudno ocenić, czy dostroił się do królestwa duchowego, czy też do niższego królestwa. Jest to o wiele trudniejsze, gdy osoba taka wierzy, że każdy zmieniony stan świadomości pochodzi od światła. Ten rodzaj ślepej akceptacji jest dość niebezpieczny i łatwo może przynieść doświadczenia i zjawiska, które nie są ze światła. Niektórzy ewangeliczni kaznodzieje są ślepymi przywódcami ślepych kongregacji. Pozwólcie, że podzielę się z wami moją główną troską co do ewangelicznego chrześcijaństwa. Wiele kościołów ewangelicznych twierdzi, że pracuje z Duchem Świętym. Uważa, że doświadcza różnych stanów świadomości i różnych widzialnych zjawisk, które są przejawami Ducha Świętego. Najważniejszą prawdą dotyczącą Ducha Świętego, którą możecie zrozumieć, jest stwierdzenie: "Duch Święty wieje tam, gdzie chce". Za tym stwierdzeniem stoi taka prawda, że Duch Święty nie respektuje ludzkich poglądów i opinii, gdy te poglądy i opinie nie zgadzają się z realnością i prawdą Boga. Teraz rozumiecie, że zanim ktoś będzie miał autentyczny kontakt z Duchem Świętym, muszą być spełnione dwa warunki. Trzeba mieć pewne zrozumienie prawdy, by dostrzegać różnicę między Duchem Świętym a niższymi duchami. Chodzi o zrozumienie autentycznej prawdy, a nie ludzkich interpretacji. Także trzeba mieć otwarty umysł i serce, by być skłonnym płynąć z duchem. Jeśli macie wytyczone i ustalone poglądy na temat Boga i jeśli usiłujecie zmusić Ducha Świętego do wejścia w waszą klatkę mentalną, to niepodobna będzie pracować z rzeczywistym Duchem Świętym. Kiedy przeniesiecie to na grunt ewangelicznego chrześcijaństwa, to zobaczycie, że wielu z tych ludzi twierdzi, że pracuje z Duchem Świętym, a jednocześnie ma bardzo sztywne, dosłowne lub fundamentalistyczne podejście do chrześcijaństwa. Wierzy, że Biblia jest dosłownym słowem Boga, co jak stwierdziłem w innym miejscu, niekoniecznie jest prawdą. Wierzy także, że Biblię należy interpretować dosłownie, co również skomentowałem w innym miejscu. Usiłuję więc tu powiedzieć, że wielu ludzi w ruchu ewangelicznym stworzyło w swoich umysłach tak wąskie klatki, że dosłownie nie ma w nich miejsca na przyjście Ducha Świętego. Wielu z tych ludzi wierzy, że pracuje z Duchem Świętym, i na poparcie tego może wskazać cały szereg zjawisk. Problem polega na tym, że z powodu ciasnoty klatki mentalnej, którą zbudowali wokół swoich umysłów, ci ludzie nie są otwarci na prawdziwe rozróżnianie, które pochodzi tylko z umysłu Chrystusowego. Ci ludzie nie mają autentycznej zdolności rozróżniania i dlatego po prostu nie mogą dostrzec różnicy między Duchem Świętym a niższym duchem. W rezultacie wiele zjawisk, łącznie z uzdrowieniami, które tacy ludzie głoszą, nie jest dziełem Ducha Świętego, ale niższych duchów przebranych za Ducha Świętego. Jest to przedmiotem mojej wielkiej troski, gdyż w ruchu ewangelicznym jest wielu ludzi, którzy są szczerymi, duchowymi osobami, które poszukują Boga. Niestety ten ruch i jego fundamentalistyczny sposób myślenia powoduje, że ci ludzie wpadają w bardzo małą i sztywną klatkę mentalną. Z powodu restrykcji wywieranych przez tę klatkę nie mogą skontaktować się z Duchem Świętym. W swym pochłaniającym pragnieniu doświadczenia ducha otwierają się na niższe duchy. Ci ludzie dosłownie zdobywają Niebo gwałtem, ponieważ chcą Ducha, ale nie chcą przejść przez proces porzucania swych wcześniej ukutych opinii i poglądów. To poddanie się Chrystusowej prawdzie, w przeciwieństwie do "prawdy" wymyślonej przez człowieka, jest konieczne, by otrzymać wzmocnienie Ducha Świętego. Jeśli nie pozwolicie Duchowi Świętemu wiać, gdzie chce, to nie zostaniecie w pełni wzmocnieni przez Ducha. Powiedziawszy to, pozwólcie, że jasno stwierdzę, że w ruchu ewangelicznym jest wielu ludzi, którzy mają pewną dozę Chrystusostwa i rozróżniania. Ci ludzie rzeczywiście pracują z Duchem Świętym i mogą przejawić autentyczne zjawiska, łącznie z uzdrowieniem. Niektórzy także mają zdolność czasowego nastrajania się na Ducha Świętego, jednak nie rozwinęli prawdziwego rozróżniania. Więc w ich przypadku jest to loteria: czasami pracują z Duchem Świętym, a czasami z niższymi duchami. Mogę zapewnić was, że ruch ewangeliczny ma wielki potencjał. Jednakże by ten potencjał się przejawił i by ruch stał się autentycznym narzędziem Ducha Świętego i Wniebowstąpionego Zastępu, krytyczna masa ludzi musi chcieć zrezygnować z zewnętrznego podejścia do religii, z fundamentalistycznego podejścia do religii. Musi ciężko pracować nad uzyskaniem Chrystusowego rozróżniania, które pozwoli jej odłączyć się od niższych duchów i nastroić się na autentycznego Ducha Świętego. Gdyby to się stało, nastąpiłoby wielkie wylanie Ducha Świętego, a Wniebowstąpiony Zastęp pracowałby z wieloma ludźmi z ruchu ewangelicznego. Ale dziś ten ruch wyraża około 5% swego faktycznego potencjału na bycie narzędziem Ducha Świętego. Stąd możecie wnosić, że 95% uzdrowień i zjawisk występujących w tym ruchu nie jest autentyczne i nie pochodzi od Ducha Świętego. Chciałbym, żeby te proporcje było odwrotne, ale to wymaga zmiany świadomości, zmiany serc wyznawców i przywódców ruchu ewangelicznego. Czy do tego dojdzie? Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć. Jeśli chodzi o to, czy uzdrowienia są prawdziwe, to pozwólcie mi powiedzieć, że rzeczywiste uzdrowienie wymaga dwóch rzeczy. Przede wszystkim musi być wstawiennictwo autentycznego Ducha Świętego, a nie niższego ducha. Niższy duch może usunąć fizyczne symptomy. Jednak zgodnie z moim standardem nie jest to rzeczywiste uzdrowienie. Drugim składnikiem uzdrowienia jest wzniesienie się na wyższy poziom świadomości. Kiedy dokonywałem uzdrowień 2 000 lat temu, to, jak czytacie w Piśmie św., wynik zależał od wiary. Niektórzy zostali uzdrowieni właśnie dlatego, że mieli wielką wiarę. Jak wyjaśniłem w innym miejscu, cykle duchowe poszły naprzód. Dziś nie wystarcza mieć wiarę w jakąś zewnętrzną moc. Dziś potrzeba zrozumienia, że wszystkie okoliczności waszego życia są odbiciem warunków w waszej świadomości. Innymi słowy, fizyczna choroba pochodzi od jakiegoś warunku w waszej świadomości. Ten warunek można sprowadzić do fałszywego poglądu na temat siebie i Boga. By naprawdę doświadczyć uzdrowienia fizycznego symptomu, musicie zagłębić się w swój umysł podświadomy i usunąć ten fałszywy pogląd. To kolejny powód, dla którego ruch ewangeliczny popadł w problemy. By prawdziwie pozbyć się fałszywych poglądów na temat Boga, musicie spojrzeć poza większość mentalnych klatek, które latają wokół w dzisiejszym świecie, łącznie z mentalnymi klatkami wytworzonymi przez ewangeliczne czy fundamentalistyczne chrześcijaństwo. Jeśli nie zechcecie wyjrzeć poza te klatki, to nie będziecie mogli uzyskać prawdziwego uzdrowienia i nie otworzycie się na Ducha Świętego. Wielu ludzi otwiera się na niższe duchy, które bez problemu produkują fizyczne uzdrowienie bez dokonania rozwiązania w świadomości. A to dlatego, że niższe duchy chcą trzymać ludzi w ich ograniczonych wierzeniach. Brak wewnętrznego rozwiązania wyjaśnia, dlaczego często ludzie zostają uzdrowieni w czasie kościelnego nabożeństwa, ale ich choroba powraca wkrótce potem. Jeśli nie zagłębicie się w psychologię i nie pozbędziecie się fałszywych poglądów, które spowodowały chorobę, uzdrowienie nie będzie trwałe. Na ogół chrześcijanie przeoczają ten fakt, gdyż nie chcą spojrzeć poza swoją klatkę mentalną. Pozwólcie mi także powiedzieć, że wielu ludzi bierze na siebie fizyczną chorobę, by utrzymywać równowagę na świecie. Taka osoba niekoniecznie zostanie uzdrowiona, nawet jeśli ma autentyczne powiązanie z Duchem Świętym i pozbyła się wszystkich fałszywych poglądów. Jest tak dlatego, że taka dusza postanowiła nieść pewną porcję negatywnej energii świata (tak jak ja niosłem grzechy świata) i dlatego człowiek nie zostanie uzdrowiony przez Ducha Świętego. Może zostać uzdrowiony duchowymi technikami, jak inwokowanie fioletowego płomienia. Kiedy choroba spowodowana jest faktem, że dusza zgodziła się nieść pewien ciężar sprzeniewierzonej energii świata, to jedynym sposobem uzdrowienia jest przetransformowanie sprzeniewierzonej energii w jej pierwotną czystość.
powrót do sekcji powrót do działu Jezus odpowiada na pytania. Copyright © 2003 by Kim Michaels |