![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: Drogi Jezusie, jakie jest PRAWDZIWE znaczenie świąt Bożego Narodzenia i czy faktyczna data Twoich ziemskich narodzin to okolice 16 kwietnia 6 prz. n. Ch.? Jak powinniśmy postrzegać ten okres, znany jako "święta Bożego Narodzenia", gdy nie mamy uważać Cię za idola, jakim uczynił cię kościół tradycyjny? |
|
Odpowiedź Jezusa: Dziękuję ci, że zapytałaś o to w ten konkretny dzień [25 grudnia 2003 r.]. Skorzystam z tej okazji, aby skomentować obchodzenie świąt Bożego Narodzenia. Pozwól mi najpierw skomentować kwestię czasu i daty. W tym momencie nie chcę wyjawić dokładnego czasu moich narodzin. Powód jest taki, że głównym moim celem dla tej witryny internetowej jest pomóc ludziom przezwyciężyć ich bałwochwalstwo dotyczące mnie. Fakt, iż ludzie mają obsesję na punkcie godziny i daty moich narodzin, jest wyrazem tego bałwochwalstwa. Gdybym przekazał wam dokładną godzinę i datę moich narodzin, ludzie użyliby ich do doszukania się pewnych cech, które odróżniają mnie od innych istot ludzkich. Użyliby ich, aby udowodnić, że ja byłem inny i dlatego było mi łatwiej przejawić Chrystusostwo. W rzeczywistości data i czas moich narodzin nie mają jakiegoś kosmicznego, uniwersalnego znaczenia. Ponieważ miałem potencjał, by stać się Mistrzem duchowym nadchodzącej epoki, urodziłem się w okresie, który oznaczał przejście do epoki Ryb. Dokładny czas moich narodzin miał znaczenie dla mojej osobistej karmy, którą musiałem odpracować w moim ostatnim wcieleniu na ziemi, i oferował najlepszą z możliwych scenę dla mojej osobistej misji. Dlatego też konkretne układy astrologiczne w okresie moich narodzin zupełnie nie dotyczą innych dusz, które mają własne okoliczności do przepracowania. Gdybyście mogli cofnąć się do umysłowości, która panowała 2000 lat temu, to zobaczylibyście, że wielu ludzi miało obsesję na punkcie narodzin. Żydzi nie tylko dyskryminowali tych, którzy nie byli Żydami, ale i również dokonywali dyskryminacji we własnej społeczności przez wzgląd na pochodzenie rodzinne. Więc kiedy ewangeliści zaczęli pisać Ewangelie, zdecydowali oni, że aby uczynić opowieść bardziej akceptowalną dla ludzi, muszą nadać moim narodzinom szczególnego znaczenia. Generalnie uczeni zgadzają się, że Ewangelie były spisywane w pewnej kolejności, a Ewangelia św. Marka była pierwszą z nich. Możecie dostrzec, że Ewangelia św. Marka prawie nie wspomina o okolicznościach moich narodzin, a Ewangelia św. Jana robi z nich wydarzenie wagi kosmicznej. To zwyczajnie ukazuje, jak kolejni ewangeliści kładli na moje narodziny coraz większy akcent i w pewnym stopniu upiększali nawet fakty. To jest jednym z głównych powodów wielkiego bałwochwalstwa w stosunku do mojej zewnętrznej osoby, które zostało zbudowane i ciągnie się teraz przez 2000 lat. Więc kwestia zasadnicza jest taka, że data i czas moich narodzin oraz ich okoliczności nie są szczególnie ważne. Powiem, że data, o której wspomniałaś, jest bliższa rzeczywistej dacie moich narodzin niż 25 grudnia roku 1. Jednakże to nie jest dokładna data. W rzeczywistości urodziłem się w okresie wiosennym, a świętowanie moich narodzin w najciemniejszej porze roku zostało dodane potem. Ponieważ nie jest dla mnie szczególnie ważne, by ludzie znali czy świętowali dokładny czas moich narodzin, nie widzę problemu w tym, by ludzie świętowali urodziny istoty Chrystusowej w czasie najciemniejszego okresu w roku. Tak naprawdę widzę, że jest to bardzo praktyczne. To szczególnie podczas najciemniejszych dni w roku ludziom trzeba przypomnieć o ich potencjale do stania się Chrystusem. Podczas obchodzenia świąt Bożego Narodzenia powinno się głównie skupiać na tym potencjale. Dla tych, którzy skłonni są wyjrzeć poza dokładne zewnętrzne okoliczności mojego życia i którzy potrafią uwolnić swoje umysły od dosłownej interpretacji Biblii, historia mojego życia może być postrzegana jako symbol narodzin Chrystusa w każdej duszy. Jeszcze raz, niewłaściwe bałwochwalstwo wokół moich narodzin przesłania rzeczywistość. Tak wielu ludzi wierzy, że ja urodziłem się w pełni osobistego Chrystusostwa i z pełną pamięcią mego boskiego pochodzenia i misji. To jest dalekie od prawdy. Mimo iż moja dusza rzeczywiście miała wielkie duchowe mistrzostwo na wewnętrznych poziomach, to kiedy się urodziłem, nieszczególnie to pamiętałem. Miałem bardzo silną intuicję, ale musiałem stopniowo odkrywać moją duchową tożsamość i moją misję duchową. Dlatego też mogę zapewnić was, że moje życie nie różniło się od życia większości innych ludzkich istot na tej Ziemi ani nie było od nich łatwiejsze. Każdego czeka wyzwanie odkrycia swej prawdziwej tożsamości i zadecydowanie o wypełnieniu własnej misji duchowej. Dlatego też właściwym podejściem do obchodzenia świąt Bożego Narodzenia jest postrzeganie historii mojego życia jako symbolu etapów, przez które przechodzi każda dusza, kiedy rodzi się w niej dziecię Chrystusowe i ewentualnie dorasta do pełnej dojrzałości, w której dusza może wyrażać swe osobiste Chrystusostwo w tym świecie. Urodziłem się jako bezradne dziecię, jak każde inne ludzkie dziecię. Żadna istota ludzka nie przechodzi nagle z nieoświeconego stanu świadomości do pełni świadomości Chrystusowej. U ludzi nastawionych duchowo nadchodzi szczególny czas w życiu osobistym, kiedy we wnętrzu takiej osoby rodzi się świadomość Chrystusowa. Jest to wewnętrzne doświadczenie, w którym dusza wyczuwa, że w życiu jest coś więcej, więcej rzeczywistości i więcej własnej tożsamości ponad normalną ludzką świadomość. Świadomość Chrystusowa rodzi się jako kruche i pod wieloma względami bezradne dziecię. Rozumiał to św. Paweł i mówił o ludziach, którzy są wciąż niemowlętami w Chrystusie. To dlatego, że na początku odczucie świadomości Chrystusowej przez duszę jest kruche. Potrzebuje ona opieki, wsparcia i karmienia. Idealnie powinno to być jej zapewnione w duchowej wspólnocie, w której ci, którzy są bardziej zaawansowani na ścieżce Chrystusostwa, mogą wesprzeć duszę. Niestety w dzisiejszym świecie ani tradycyjne chrześcijaństwo, ani materialistyczna nauka nie mogą zapewnić tego wsparcia i zrozumienia, i dlatego większość dusz musi w dużej mierze na własną rękę torować sobie drogę przez pustynię ludzkiej świadomości. To mi się nie podoba i mam nadzieję, że będzie mogło to ulec zmianie przez wyłonienie się wspólnot duchowych, w których ludzie mogą się wzajemnie wspierać w rozwoju prowadzącym do Chrystusostwa. Więc pozwólcie mi powrócić do kwestii obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Nie widzę potrzeby, aby zaprzestać obchodzenia tych świąt. Nie widzę potrzeby, aby przesuwać je na inną porę roku. To jest tradycja zakorzeniona w zachodniej kulturze i może być łatwo przemieniona w bardzo znaczące doświadczenie duchowe. Jestem przekonany, że Boże Narodzenie w wielu krajach stało się niepotrzebnie skomercjalizowane i za bardzo ześrodkowane na materialnych przyjemnościach, od wręczania prezentów po spożywanie obfitych posiłków, a nawet picie i zabawę. To oczywiście nie ma nic wspólnego z narodzeniem się świadomości Chrystusowej w duszy. Tak naprawdę nie sądzę, żeby ten sposób celebracji mógł się zmienić w najbliżej przyszłości. Jednakże tym, którzy skłonni są doszukiwać się głębszego znaczenia, sugeruję wypracowanie obchodów mniej skupiających się na moim życiu i urodzinach, a bardziej na dostrzeganiu symbolu narodzin świadomości Chrystusowej w każdej istocie ludzkiej. Kiedy raz zaczniecie dostrzegać, że dziecię Chrystusowe nie jest po prostu dziecięciem, które wyrosło na osobę Jezusa, to będziecie na dobrej drodze. Możecie wówczas postrzegać dziecię Chrystusowe jako niewinne narodziny świadomości Chrystusowej w każdej duszy. Teraz możecie stworzyć święto mające na celu wspomaganie dusz w doświadczaniu w sobie narodzin świadomości Chrystusowej i rozszerzyć te obchody na wspólnotę ludzi, którzy się wzajemnie wspierają w opiece i karmieniu tej świadomości Chrystusowej, aż ewentualnie ona dojrzeje. W dzisiejszym świecie wielu ludzi już osiągnęło wysoki stopień Chrystusostwa, jak wyjaśniłem w to innym miejscu. Dlatego dojrzewanie świadomości Chrystusowej w ich wnętrzach nie zajmie im 30 lat. Może to zostać osiągnięte w dużo krótszym czasie. Niemniej jednak obchody skupiające się na narodzinach Chrystusa w indywidualnej duszy mogą być niezmierną inspiracją, która mogłaby pomóc ludziom świadomie rozpoznać swe Chrystusowe mistrzostwo. Wtedy mogliby oni karmić dziecię Chrystusowe w swoich wnętrzach do czasu, aż dojrzeje i dojdzie do pełnego przejawienia, kiedy to dusza przemienia wodę umysłu cielesnego w wino świadomości Chrystusowej. Kiedy w jednostce nastąpi taka przemiana, nie ma już odwrotu, jak nie było odwrotu dla mnie po tym, jak dokonałem tego czynu na uczcie weselnej w Kanie. Od tego momentu dusza nie może już dłużej ukrywać swojego światła i teraz wyrusza, by spełniać swoją misję. To oczywiście obejmuje zmierzenie się z prześladowaniem ze strony świata, lecz, rzecz jasna, w dzisiejszym świecie nie musi się być przybijanym do krzyża za przejawie Chrystusostwa. Więc zachęcam ludzi do kontynuowania obchodów masowej Chrystusowości* w najciemniejszej porze roku, lecz niech przemienią je w obchodzenie narodzin świadomości Chrystusowej w każdej duszy. Kiedy się urodziłem 2000 lat temu, masowa Chrystusowość oznaczała narodziny jednego dziecka, którego przeznaczeniem było przejawienie świadomości Chrystusowej. W dzisiejszym świecie ta masowa Chrystusowość nabiera nowego znaczenia. Drugie przyjście Chrystusa tak naprawdę oznacza narodzenie się świadomości Chrystusowej wewnątrz tysięcy i milionów ludzi na tej planecie. Kiedy to się stanie, będziecie mogli obchodzić prawdziwe masowe Boże Narodzenie, w którym ogromna masa istot ludzkich doświadczy narodzin Chrystusowego dzieciątka w swoich sercach. Mogę zapewnić was, że mądre istoty z całego królestwa duchowego zbiegną się tu, by być świadkami tych narodzin i aby przynieść wiele duchowych darów do ustanowienia nowego poczucia wspólnoty pomiędzy tymi u Góry a tymi na dole.
*) masowa Chrystusowość (ang. Christ mass), Boże Narodzenie (ang. Christmas).
powrót do sekcji powrót do działu Jezus odpowiada na pytania. Copyright © 2003 by Kim Michaels |