![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||
Pytanie: Czy Jezus Chrystus był jedynym synem Bożym? |
|
Odpowiedź Jezusa: Wszystko w świecie form stworzone jest z substancji Boga. Bez Niego nic się nie stało, co się stało. Dlatego każda żyjąca dusza jest synem bądź córką Boga. Niemniej jednak wielu gorliwych chrześcijan żywi bardzo mocne poczucie, że byłem kimś szczególnym, i w przekonaniu tym tkwi pewna słuszność. Nie mówię przez to, że całkowicie się z tym przekonaniem zgadzam, mówię jedynie, że zrozumiałe jest, dlaczego tak wielu chrześcijan trzyma się tego przekonania. Pozwólcie mi to wyjaśnić. Co tak naprawdę znaczy być synem lub córką Boga? Bóg dał wam wolną wolę i Bóg dał wam zdolność tworzenia. Pierwotnie wasza dusza została stworzona na obraz i podobieństwo Boga, to znaczy miała unikalną indywidualność. Ale wasi rodzice duchowi nie stworzyli waszej indywidualności jako czegoś wyrytego w kamieniu. Macie wolną wolę i potencjał twórczy do budowania swojej indywidualności na fundamencie wylanym przez waszych duchowych rodziców. Do tego w istocie zostaliście przeznaczeni. Zatem życie można postrzegać jako proces, poprzez który dusza ustawicznie buduje swoje poczucie tożsamości. W ogólnym ujęciu waszym zadaniem jest wciąż budować swoje poczucie tożsamości, aż osiągniecie punkt, w którym rozumiecie, że jesteście indywidualizacją Boga i macie pełne moce twórcze samego Boga. To dlatego powiedziałem: "Bogami jesteście". Niemniej jednak, kiedy dusza upada w niższy stan świadomości i zapomina o swoim duchowym pochodzeniu, zaczyna budować fałszywe poczucie tożsamości, pseudotożsamość. Z punktu widzenia Boga ta fałszywa tożsamość, jako śmiertelna ludzka istota, jest nierzeczywista. Jednak dopóki dusza to poczucie tożsamości akceptuje, dopóty pseudotożsamość staje się jedyną rzeczywistością, jaką dusza zna. Toteż to poczucie tożsamości staje się rzeczywistością duszy. Ponieważ dusza nie zna niczego innego, nie zdaje sobie sprawy z tego, że pseudotożsamość jest nierzeczywista i tymczasowa. Dla duszy jest ona jedynym poczuciem tożsamości, jakie jest. Z punktu widzenia Boga zagubiona dusza wciąż jest jednym z Jego synów czy córek. Jednak jeśli wejdziecie do klatki duszy, do poczucia tożsamości duszy, to dusza ta nie postrzega siebie jako syna czy córkę Boga. Zatem, w tu i teraz, dusza nie funkcjonuje jako syn czy córka Boga. Jeśli dusza nie akceptuje swojego boskiego pochodzenia, to nie może wyrażać swojego boskiego potencjału. Jeśli dusza nie akceptuje swojego potencjału na bycie Chrystusem, to nie może być Chrystusem w działaniu. Kiedy 2 000 lat temu pojawiłem się na Ziemi, tylko garstka ludzi w pełni zdawała sobie sprawę ze swego Chrystusostwa. Dlatego można by powiedzieć, że pojawiłem się w czasie, kiedy na Ziemi nie było żadnego innego syna czy córki Boga. Ja uprzytomniłem sobie pełnię mojego synostwa, dlatego byłem synem Bożym i działałem jako syn Boży. Innymi słowy, kiedy spojrzycie na tę sytuację ze specyficznego punktu widzenia, to można powiedzieć, że Jezus Chrystus rzeczywiście był jedynym synem Bożym, który pojawił się w konkretnym miejscu w tym konkretnym czasie. Dlatego potrafię zrozumieć, że niektórzy chrześcijanie wiążą silne uczucia z tą ideą (nie mówię, że te uczucia podzielam). Niestety, większość ludzi wcale nie pojęła, że oświadczenie mówiące, iż byłem jedynym synem Bożym, jest słuszne jedynie z pewnego punktu widzenia. Umysł cielesny ma tendencję do tworzenia bożków. Dlatego ludzie szybko zrobili ze mnie idola i zaczęli wierzyć, że oświadczenie, iż byłem jedynym synem Bożym, jest uniwersalnie prawdziwe. Pozwólcie, że bardzo jasno stwierdzę, że każda żyjąca dusza jest, w rzeczywistości, synem bądź córką Boga. Jeśli dusza nie utożsamia się z synem czy córką Boga, to nie może wyrażać pełni swego boskiego potencjału. Zatem, z ziemskiego punktu widzenia, dusza nie jest synem czy córką Boga. Dusza ma potencjał na odegranie roli syna czy córki Boga, lecz potencjał ten nie jest realizowany. Jednakże chcę uczynić bardzo ewidentnym to, że nie jestem jedyną osobą pojawiającą się na Ziemi z pełnym rozpoznaniem własnej boskiej tożsamości oraz pochodzenia. Nie jestem jedyną osobą ukazującą się w pełni Chrystusostwa. Byli przede mną inni i będą, mam szczerą nadzieję, inni po mnie. Tak naprawdę mam nadzieję, że niektórzy z czytających te nauki będą się do nich zaliczać.
powrót do sekcji powrót do działu Jezus odpowiada na pytania. Copyright © 2003 by Kim Michaels |