PYTANIA:

Pytania o Boga
Królestwo duchowe
Pytania Jezusa
Tożsamość Jezusa
Życie Jezusa
Nauki Jezusa
Jezus dziś
Wczesne chrześcijaństwo
Współczesne chrześcijaństwo
Fakty biblijne i ich interpretacje
Tradycyjne nauki duchowe
Współczesne nauki duchowe
Duchowi nauczyciele przeszłości
Nowi nauczyciele duchowi
Progresywne objawienie i channeling
Ogólnie o religii
Praktyki religijne
Dobro i zło
Dusza
Ogólnie o psychologii
Uzdrawianie problemów psychologicznych
Ogólnie o rozwoju duchowym
Posługiwanie się narzędziami duchowymi
Chodzenie ścieżką duchową (ogólnie)
Ścieżka do Chrystusostwa
Przezwyciężanie ego
Życie praktyczne
Ogólnie o ludzkich związkach
Miłość i seksualność
Sprawy planetarne
Przepowiednie
Różne
O tej witrynie

Pytanie: Mam pytanie, którego nikt jak dotąd nie umiał zadać. Jezus podał imię Ojca, który go posłał na Ziemię. To imię wymienił na krótko przed tym, jak skonał na krzyżu. Czy było nim Allah? Elie? Eliasz? Elli? Alla?
Chcielibyście poznać odpowiedź? Dziękuję, niech Bóg was błogosławi.
PS Fantastyczna witryna!
Maria Vincenza


Odpowiedź Jezusa:

Choć mówiłem kilkoma różnymi językami, to podczas mojego życia w Galilei głównie posługiwałem się aramejskim. Kiedy zawołałem na krzyżu, użyłem aramejskiego imienia Boga, któremu najlepiej odpowiada "Eloi". Różni uczeni mogą to imię wymawiać nieco inaczej, lecz dla mnie po prostu nieistotne są dyskusje na temat, która wymowa jest bardziej poprawna.

Podczas swojej misji posługiwałem się wieloma innymi imionami Boga, a najpowszechniejszym z nich było "Abba", które jest czułym określeniem "ojca". Częścią mojej misji było pomóc ludziom rozwinąć nowy stosunek do Boga, aby mogli przezwyciężyć swój strach przed Bogiem i zacząć widzieć w Nim miłującą postać ojca. Jak w każdym innym aspekcie mojej misji nie tylko nauczałem po prostu teorii, ale praktykowałem to, co głosiłem i żyłem moją własną nauką. Dlatego często mówiłem o Bogu jako o moim Ojcu.

Jedną z nieodzownych wad wszechświata materialnego jest to, że wszystko jest obustronnym mieczem. Obojętnie co zrobisz jako nauczyciel duchowy – i tak ktoś źle to zrozumie i posunie to zrozumienie do skrajności. Mojej intencji nazywania Boga Ojcem przyświecała chęć dopomożenia wszystkim ludziom w zrozumieniu, że mogą odnosić się do Boga jak do miłującego Ojca, który zawsze jest dostępny. Ale większość chrześcijan zupełnie niewłaściwie zrozumiała moją intencję i wysunęła ideę, że ja byłem jedynym Synem Bożym, tym samym że byłem jedynym, który powinien był nazywać Boga Ojcem. To żałosny pomysł, który łatwo było przewidzieć, choć trudno uniknąć.

Pozwólcie, że skorzystam z okazji, by powiedzieć, że niektórzy ludzie mają skłonność do zbytecznego troskania się o imię Boga. Z jednej strony jest to zrozumiałe, ponieważ wiele kultur, takich jak żydowska, a i wielu ludzi Wschodu świadomych jest tego, że imię niesie z sobą moc. Dlatego czują, że gdyby mieli właściwe imię Boga, to mieliby większy dostęp do Bożej mocy.

Przy czym rzeczywistość wygląda tak, że ponieważ ludzie pogrążeni są w tak niskim stanie świadomości, Bóg po prostu nie może ponosić ryzyka ujawnienia ludziom na tej planecie swego prawdziwego imienia. To dlatego zauważycie, że żadna religia nie ma faktycznego imienia Boga. Jednymi z najstarszych nauk duchowych na tej planecie są Wedy, a one podają imię Boga jako Brahman. Niemniej jednak to imię odnosi się do mocy Boga i nie jest faktycznym imieniem Boga, nawet w oryginalnym sanskrycie.

Kiedy Mojżesz zapytał o imię Boga, dane mu zostało imię, które często tłumaczy się jako: "Jestem, który Jestem". Niemniej jednak prawdziwe tłumaczenie winno brzmieć "Będę, którym Będę". Innymi słowy, Bóg nie powiedział "Jestem", a potem podał swoje imię. Bóg po prostu powiedział: "Jestem i to jest wszystko, co mam zamiar ci o sobie powiedzieć". Bóg powiedział również, że w każdej chwili będzie tym, kim zdecyduje się być w tej chwili. Inaczej mówiąc, Bóg zastrzega sobie prawo do zmieniania siebie niezależnie od ludzkich tęsknot za niezmiennym Bogiem.

Jak mówię w kilku miejscach na tej witrynie, Bóg jest stwórcą i Bóg nigdy nie przestaje tworzyć. Tworzenie to przekraczanie samego siebie. Bez niego nic się nie stało, co się stało. Bóg tworzy wszystko z siebie, więc jedynym sposobem, w jaki może tworzyć, jest stawanie się czymś więcej, niż już jest. Bóg może tworzyć, jedynie przekraczając siebie, i dlatego Bóg wiecznie się zmienia.

Nie znaczy to, że każdy aspekt Boga ciągle się zmienia. Kiedy Bóg stworzył ten wszechświat, sformułował pewne prawa i te prawa jeszcze długo się nie zmienią. Zatem istoty ludzkie mogą liczyć na stabilną platformę dla swej duchowej ewolucji. Toteż nie ma powodu, by się bać tego, że Bóg wciąż siebie przekracza.

Jeśli naprawdę chcecie poznać rzeczywistość Boga, musicie zostawić wasze obawy i pragnienie umieszczenia Boga w małym pudełku, gdzie w ogóle nie mógłby się zmieniać. Jeśli chcecie poznać Boga, musicie poznać Go jako Żywego Boga, który wciąż tworzy i przekracza samego siebie. Tak naprawdę poznać Boga możecie jedynie wtedy, kiedy gotowi jesteście wciąż przekraczać samych siebie.

Dlatego też nie przywiązujcie się zbytnio do konkretnego imienia Boga. Zamiast tego zajrzyjcie w najgłębsze części swej istoty i postarajcie się zyskać bezpośrednie doświadczenie żywej Istoty Boga.

 

Copyright © 2003 by Kim Michaels